Sektor żywca w Unii Europejskiej cierpi z powodu nadprodukcji, która spowodowała spadek cen o około 111 proc. w ciągu ostatniego roku. Tymczasem ceny pasz dla zwierząt wzrosły w 2007 roku o około 65-70 proc. w porównaniu do średnich cen z lat 2002-06. Zboża w Polsce są obecnie średnio o 55 proc. droższe niż rok temu, cena pszenicy paszowej podwoiła się. To wszystko wpływa na obecną sytuację polskiej branży mięsnej.
Rok 2007 był zły zarówno dla rolników, jak i dla przemysłu; nowy, 2008 r., także będzie zły - ocenia Witold Choiński, prezes Izby Polskie Mięso. - Być może dla części tych producentów, którzy przetrwają, będzie dobry, natomiast dla przemysłu może być wręcz tragiczny: będzie zbyt mało surowca. Koszty produkcji wzrosły o 100 proc. - mówi prezes Polskiego Mięsa - a ceny pozostały na poziomie ubiegłego roku albo nawet spadły. Winę za to ponosi w pewnej mierze nieprzygotowanie Polski, gdyż stworzyliśmy bardzo dużą konkurencję, nie tylko na poziomie krajowym, ale na poziomie całej Europy.
Tak wysoka cena zbóż w Europie jest uzasadniona jedynie tym, że istnieje duża konkurencja między paszami a biopaliwami. Dając jednym rolnikom możliwość sprzedaży zboża na produkcję biopaliw, pozbawiliśmy innych paszy do produkcji zwierzęcej. Obserwujemy, że rolnicy protestują i likwidują stada. Jest to tendencja widoczna nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Może się okazać, że w przyszłym roku, by sprostać zapotrzebowaniu na mięso, Europa będzie musiała sięgać po dodatkowe kontyngenty mięsne, np. z Brazylii.
Jesienią panikę wywołała informacja o uwolnieniu kilkunastu tysięcy ton mięsa z zapasów Agencji Rezerw Materiałowych. Przeciwko takiej decyzji w momencie ogromnego dołka cenowego protestowali wspólnie rolnicy i zakłady mięsne. Na szczęście minister Marek Sawicki 10 grudnia 2007 r. wstrzymał to niefortunne posunięcie poprzednika. Spowodowałoby ono dalsze pogorszenie sytuacji.
Kolejne ciosy
Równie fatalnie wpłynęła na rynek ustawa o zakazie stosowania surowców modyfikowanych genetycznie (GMO) w paszach dla zwierząt. Już sama informacja, przed wejściem decyzji w życie, spowodowała wzrost ceny kukurydzy paszowej oraz pasz w ogóle. Soi niemodyfikowanej genetycznie jest na świecie zaledwie ok. 15 proc. i jest ona o blisko 30 proc. droższa niż genetycznie modyfikowana. Jeśli ustawa zacznie obowiązywać, to w najbliższym czasie, tylko ze względu na droższą soję, ceny mięsa, tak wieprzowego, jak i drobiu, mogą wzrosnąć o kilkanaście procent.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







