Minister rolnictwa Marek Sawicki, otwierając IV Forum Rynku Spożywczego i Handlu 2011, podkreślił, że przez cztery lata, od kiedy Forum zostało zorganizowane po raz pierwszy, sektor rolno-spożywczy działał w kryzysowych realiach.
- Pomimo tego, w rynku rolnym mieliśmy stabilny rozwój. Problemy udawało się rozwiązywać w gabinetach, a nie na ulicach.
Potrafiliśmy podnieść polskie rolnictwo i handel do roli partnera europejskiego i światowego, o czym świadczy fakt, że polskie produkty podbijają świat - mówił minister.
Dodał, że przed branżą spożywczą trudny okres, gdyż świat się globalizuje.
Zdaniem Sawickiego, nie wystarczy mieć dobre zakłady przetwórcze, by sprostać światowej konkurencji.
Minister rolnictwa zastanawiał się, jak chronić producentów przed zatorami płatności. - Po 20 latach samodzielnego podejmowania decyzji możemy się pokusić o utworzenie funduszu gwarantowanych płatności, z którego na wypadek bankructw można byłoby zapłacić za produkty tym, którzy uczciwie je dostarczyli - mówił.
Minister zachęcał producentów, by stawić czoła wielkim międzynarodowym sieciom handlowym. - Wykorzystują one dominującą pozycję na rynkach światowych.
Pomimo powołania różnych zespołów, problem nadal nie jest rozwiązany. Wierzę, że w najbliższym czasie w tej sprawie pojawią się i zostaną przyjęte stosowane rozwiązania prawne - mówił.
Marek Sawicki wywołał dyskusję na temat relacji handlu z producentami.
Ryszard Smolarek, prezes Zakładów Mięsnych Łmeat-Łuków SA, ocenił, że zarówno firmy przetwórcze, jak i sieci handlowe popadły w spiralę niskich cen: handel po niskich cenach kupuje produkty od przetwórców, a producenci starają się sprostać tym oczekiwaniom. Efektem są liczne bankructwa, a wiele firm ma kłopoty z płynnością finansową. - Sieci handlowe radzą sobie w tej sytuacji, bo mają sposoby na zrekompensowanie niskich cen poprzez dodatkowe opłaty - mówił.
Zdaniem Ryszarda Smolarka, grupy producenckie to tylko hasło. - Grupy te powstają, ale powinno być więcej zachęt do ich tworzenia jako przedsiębiorstw komercyjnych.
Obecnie grupa producencka to najbardziej skomplikowane przedsiębiorstwo, które musi wypełnić wiele formalności - oceniał prezes Łmeat-Łuków SA.
Podobnego zdania był Marek Sypek, prezes Agros Nova SA. Zwrócił uwagę na słabą pozycję małych firm przetwórczych w stosunku do silnych sieci handlowych, a także trudną sytuację na rynkach surowcowych.
Zobacz także:
- Szef Tesco odmówił przyjęcia premii rocznej (22-05-2012, 13:55)
- Prezes Tesco: W ciągu 5 lat 65 proc. Polaków będzie mogło kupować w Tesco przez internet. W planach 'click and collect' (16-05-2012, 09:43)
- Związkowcy nie zgadzają się na zwolnienia w Tesco (15-05-2012, 22:14)
- Związkowcy z Tesco nie zgadzają się na zwolnienia. W piątek będą rozmawiać z zarządem (10-05-2012, 13:20)
- Wkrótce poznamy szczegóły zwolnień grupowych w Tesco (09-05-2012, 11:30)
- Inwestor centrum handlowego z Tesco w Trójmieście zdobył finansowanie (07-05-2012, 11:46)
- Związkowcy: Tesco chce zwolnić nawet 3 tys. osób (26-04-2012, 12:45)
- Tesco rozszerza ofertę o tablety (26-04-2012, 09:54)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»





