Niejeden z konkurentów stara się upodobnić swój produkt do markowego i czerpać zyski z jego renomy. Dlatego spory o prawa do marki stają się coraz dłuższe i bardziej zaciekłe.
Podobne czy niepodobne
Prawo przewiduje, iż znak towarowy powinien różnić się na tyle od innego, by przeciętny konsument nie został wprowadzony w błąd i na sklepowej półce nie sięgnął po produkt konkurencji zamiast tego, który kupuje zazwyczaj. Okazuje się jednak, że to, co ma nie przysparzać problemów klientowi, nastręcza kłopotów sądowi.
- Zdarzają się sytuacje, w których oczywiste podobieństwa są klasyfikowane przez sądy jako niepodobne i odwrotnie. Dzieje się tak dlatego, że określenie "podobne" bywa różnie interpretowane przez różnych sędziów - mówi Bartłomiej Kochlewski z Przedsiębiorstwa Rzeczników Patentowych Patpol.
W czerwcu tego roku Urząd Patentowy uznał, że znak firmy Prymat jest na tyle podobny do opakowania Vegety, że mógł wprowadzać w błąd konsumentów. Podravka cieszy się z wyniku, Prymat zamierza złożyć odwołanie. Sprawa dotyczy frontu niebieskiego opakowania przyprawy Kucharek produkowanej przez Prymat. Podravka, do której należy znak Vegeta, uważa, że wykorzystanie niebieskiego koloru przez Prymat, umieszczenie postaci kucharza i warzyw w tych samych miejscach opakowań mogą wprowadzić w błąd konsumentów. Z tym stanowiskiem nie zgadza się Prymat. Sprawa będzie miała dalszy ciąg, choć spór toczy się już od 10 lat.
Powyższy przykład to tylko jeden z wielu sporów, które toczą się przed polskimi sądami i Urzędem Patentowym. Spory są tak zaciekłe, gdyż chodzi o duże pieniądze. Z dostępnych rankingów najdroższych marek świata wynika, że wartość marki często przekracza trwały majątek firmy, np. znaki towarowe Coca-Coli są warte więcej niż nieruchomości, którymi dysponuje koncern. Brytyjska firma Brand Finance szacuje, że łączna wartość 250 największych marek świata sięga obecnie 2,2 bln dol. W Polsce 330 największych marek ma wartość ponad 50 mld zł. Drożejące znaki towarowe, patenty, prawa autorskie, umowy franczyzowe mają coraz większy udział w wartości firm. Zgodnie z danymi firmy konsultingowej Accenture, w 2007 roku znaki towarowe stanowiły prawie 70 proc. wartości amerykańskich spółek giełdowych. I nie są to tylko pieniądze na papierze.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







