-
Jerzy Majchrzak
dyrektor biura zarządu Sokołów S.A.
Przez wiele lat Rosja należała do czołowych odbiorców polskich produktów mięsnych, a wartość naszego eksportu na ten rynek osiągnęła w 2003 roku rekordową kwotę 341,6 mln zł. Sytuacja zmieniła się całkowicie dopiero z chwilą przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Przed zakładami mięsnymi, które uzyskały unijne uprawnienia eksportowe, stanął otworem obszar wolnego handlu obejmujący niemal całą Europę. Konkurencyjne ceny polskiego mięsa oraz zdecydowanie wyższe ceny uzyskiwane na Wspólnym Rynku przyczyniły się do gwałtownej zmiany geografi i wywozu.
W 2004 roku eksport polskiego mięsa do Rosji obniżył się do 233,7 mln zł, a kraj ten utracił wiodącą rolę w tej dziedzinie na rzecz Unii Europejskiej. Po części winni temu byli sami Rosjanie,
którzy po wejściu Polski do Unii uznali, że muszą poddać ponownej kontroli nasze zakłady mięsne. W rezultacie, po kilku miesiącach oczekiwania, z 70 firm, które zgłosiły chęć eksportu produktów
mięsnych do Rosji, zgodę uzyskało zaledwie 19 zakładów, co wpłynęło na dalsze obniżenie wartości wywozu artykułów mięsnych w 2005 roku - do 170,9 mln zł.
Embargo mniej dotkliwe
Przeorientowanie wywozu na Zachód okazało się zbawienne, gdyż uchroniło przetwórców przed poważnymi problemami, jakie mogłyby ich dotknąć po wprowadzeniu przez Rosję jesienią 2005 r.
embarga na polskie mięso. Spowodowało ono spadek eksportu artykułów mięsnych do Rosji w 2006 r. do 127,2 mln zł, a także całkowitą zmianę jego struktury. Po wprowadzeniu embarga praktycznie zamarł
handel z Rosją mięsem i przetworami mięsnymi, w obrocie pozostały niemal wyłącznie zwierzęta żywe. Po 11 miesiącach ubiegłego roku wartość eksportu produktów mięsnych do tego kraju wyniosła
zaledwie 53,9 mln zł.
Jeszcze kilka lat wcześniej konsekwencje wprowadzonego przez Rosję zakazu wwozu polskiego mięsa byłyby zapewne bardzo poważne, jednak dzięki zmianie geografii eksportu embargo nie odbiło się znacząco na wynikach branży. Oczywiście, dla poszczególnych zakładów, które były nastawione na handel z Rosją, utrata tego rynku była prawdziwym dramatem. Warto podkreślić, że chociaż Rosja wprowadziła zakaz wwozu naszych produktów mięsnych, zarzucając polskim zakładom fałszowanie świadectw weterynaryjnych, jednak nietrudno zauważyć, że wykorzystano istniejące uchybienia jako pretekst do nacisku politycznego.
Dlatego, pomimo pewnej poprawy relacji wzajemnych w ostatnim okresie, upolitycznienie kontaktów gospodarczych z Rosją sprawia, że polskie firmy powinny z dużą ostrożnością podchodzić do tego rynku, otwartego ponownie dla polskiego mięsa od 19 grudnia ub.r. Przedstawiciele branży z ulgą przyjęli zniesienie embarga, gdyż w kraju borykamy się z nadpodażą wieprzowiny, a eksport do Rosji pomógłby zmniejszyć tę nadwyżkę.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







