Na koniec 2006 r. na polskim rynku mleka działało 331 podmiotów, ponad połowa z nich to spółdzielnie mleczarskie. Wśród nich jest kilka dużych firm, np. Mlekovita, Spomlek, Mlekpol i Mońki, które doskonale dają sobie radę na bardzo konkurencyjnym rynku. Z drugiej strony, jest dużo małych spółdzielni, które deklarują, że jeszcze przez jakiś czas chciałyby zachować niezależność. - To brak perspektywicznego myślenia i zrozumienia mechanizmów rynkowych - denerwuje się Agnieszka Górnicka, prezes firmy badawczej Inquiry.
- Małym mleczarniom, które mają często świetnej jakości produkty, zwykle brakuje nakładów na marketing, opakowania czy dystrybucję. Wiele małych zakładów stoi teraz przed dylematem, jak zachować się w najbliższej przyszłości. Część z nich na pewno będzie musiało szukać partnera i włączyć się w struktury dużego zakładu lub spółdzielni. Ceną za chwilowe zachowanie niezależności na lokalnym rynku może być nawet upadłość przedsiębiorstwa.
Mleko musi dojrzeć
Przedstawiciele branży mleczarskiej widzą ten problem, ale podchodzą do wszystkiego z większym dystansem. - Nigdy nie jest za późno na konsolidację. Właściciele zakładów produkcyjnych muszą dojrzeć do decyzji o łączeniu swoich zakładów. Muszą także stwierdzić, że to im się opłaci - wyjaśnia Dariusz Sapiński, prezes Grupy Kapitałowej Mlekovita. - Konsolidacja rynku mleka postępuje powoli, ale moim zdaniem w najbliższym czasie zacznie przyspieszać. Do tej pory łączyły się przede wszystkim firmy stojące na krawędzi bankructwa. Niedługo przyjdzie czas na te, które mają dobrą kondycję i będą się konsolidować, aby jeszcze bardziej wzmocnić swoją pozycję na rynku - dodaje.
Niektóre argumenty prezesa Mlekovity podziela Szczepan Skomra, prezes Spółdzielni Mleczarskiej Spomlek. - Konsolidacja się ewidentnie spóźnia i następuje dopiero wtedy, kiedy podmiot ma kłopoty ekonomiczne - narzeka Skomra. Co ciekawe, duży wpływ na spowolnienie procesów konsolidacyjnych w polskim mleku miały wejście Polski do UE oraz znakomita koniunktura na mleko. - Każda spółdzielnia, niezależnie od wielkości, mogła uzyskać taką samą kwotę na inwestycje. To spowodowało, że małe spółdzielnie nadal mogą utrzymywać się na rynku - mówi prezes spółdzielni Spomlek. - W dodatku w tym roku mamy koniunkturę na mleko, co sprawia, że nikt nie będzie się konsolidował, ponieważ wszyscy funkcjonują całkiem dobrze.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







