-
Waldemar Pawlak
wicepremier, mhister gospodarki -
Jan Krzysztof Ardanowski
doradca prezydenta RP -
Andrzej Faliński
dyrektor Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji -
Tomasz Jezierski
wiceprezes firmy consuftingowej Harvest Group
W Polsce pomysł ministra Marka Sawickiego spotkał się ze skrajnymi reakcjami producentów, przetwórców i sieci handlowych. Jedni od dawna na to czekali i twierdzą, że pomoże to rolnikom i mniejszym firmom, broniąc je przed dyktatem sieci. Inni twierdzą, że pachnie łamaniem Konstytucji, zasad konkurencji i wolnego rynku. A jeszcze inni mówią o "kiełbasie wyborczej" rzuconej potencjalnemu elektoratowi tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.
Handel nadużywa dominującej pozycji!
Pod koniec maja na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej polski minister rolnictwa Marek Sawicki przedstawił propozycję kontroli i "urzędowej" regulacji marż w sieciach handlowych. Jego projekt zdobył poparcie 10 państw, w tym Danii, Portugalii i Francji.
Jak twierdzi Marek Sawicki, różnica między cenami producenta a cenami konsumenta osiągnęła taki pułap, że niezbędne jest podjęcie zdecydowanych działań ze strony instytucji europejskich. - W Polsce, w okresie ostatnich 8 lat, ceny producentów żywności wzrosły o 16 proc., ceny rolne także o 16 proc., a ceny detaliczne o 25 proc., co stworzyło możliwości wzrostu marż handlowych. W przypadku mleka pitnego marża wzrosła prawie dwukrotnie - uzasadnia swój projekt minister rolnictwa.
Według ministra Sawickiego problem dotyka nie tylko producentów rolnych i producentów żywności, którzy są zmuszani do ciągłego obniżania kosztów i marż, ale także konsumentów: - W czasach kryzysu i ograniczania wydatków, rosnące w sposób nieuzasadniony marże w handlu detalicznym są szkodliwe społecznie, gdyż dodatkowo ograniczają konsumpcję żywności - mówi.
Według ministra, rosnące różnice pomiędzy cenami producenta a cenami konsumenta są spowodowane czynnikami strukturalnymi, m.in. rosnącą rolą pośredników, coraz większym udziałem kosztów pozarolniczych - głównie kosztów energii i pracy, wysokim stopniem koncentracji handlu żywnością i dystrybucji.
- Jednak w przeważającej mierze wynikają one w sferze handlu i dystrybucji m.in. z nadużywania dominującej pozycji na rynku przez duże sieci handlowe w sytuacji rozdrobnienia po stronie przetwórstwa i przede wszystkim producentów rolnych - zaznacza minister Sawicki.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»






