-
Maciej Bartmiński
prezes firmy badawczej Market Side
W1982 roku niejaki Dietrich Mateschitz, będąc w podróży służbowej w Tajlandii, kosztuje tamtejszego specyfi ku o intrygującej nazwie Krating Daeng, czyli Czerwony Byk. Zafascynowany pobudzającym działaniem napoju rzuca posadę dyrektora w firmie wytwarzającej pastę do zębów. Inwestuje oszczędności i rusza z produkcją jednego z najbardziej znanych obecnie napojów energetycznych - Red Bulla.
Od tamtego momentu upłynęło już ćwierć wieku, a popularność nie tylko Red Bulla, ale i innych naśladowców Czerwonego Bizona ciągle rośnie.
Tak w Polsce, jak i na całym świecie energetyki upodobali sobie przede wszystkim ludzie młodzi i aktywni. Piją je bywalcy klubów nocnych i dyskotek, aby pozbyć się zmęczenia, młodzi pracownicy, by zwiększyć swoją wydolność i wydajność, studenci zakuwający w czasie sesji, kierowcy przejeżdżający w nocy kolejne dziesiątki kilometrów.
Dlaczego polscy konsumenci tak chętnie kupują energetyki? Kofeina, tauryna czy guarana pobudza i pozwala na dodatkowy, wzmożony wysiłek. Napój energetyczny w puszce czy butelce jest o wiele bardziej poręczny w użyciu niż fi liżanka czy kubek gorącej kawy. I co najważniejsze - jest modny.
Młody i energiczny
Red Bull trafi ł do nas dopiero w roku 1994, polski rynek napojów energetycznych jest więc bardzo młody, ale dzięki temu niezwykle perspektywiczny. - Na tle Europy Zachodniej jesteśmy rynkiem wschodzącym. Wystarczy powiedzieć, że jeśli u nas rocznie przypadają dwie puszki energetyków na mieszkańca, przeciętny Austriak wypija ich 20 - mówi Anna Czerniecka z Red Bull Poland. - Rynek jest obecnie w fazie bardzo dynamicznego rozwoju. W ujęciu wartościowym rośnie w tempie prawie 90 proc. rocznie.
Podobnego zdania jest Iwona Jacaszek, dyrektor ds. korporacyjnych firmy Coca- Cola HBC Polska produkującej napój Burn.
- Kategoria napojów energetycznych jest stosunkowo młoda, w związku z tym jej wzrost jest bardzo dynamiczny. Doskonale pokazuje to fakt, że w ciągu roku udziały Burna pod względem wartości sprzedaży w całej kategorii zwiększyły się prawie dwukrotnie - podkreśla.
Według danych firmy Nielsen, wielkość sprzedaży napojów energetycznych (bez izotoników) wzrosła w ciągu ostatniego roku (kwiecień - czerwiec 2007 r. / kwiecieńczerwiec 2008 r.) o 147 proc., zaś wartość sprzedaży o 82 proc. Co oznacza, że nasi rodacy wypili 58 mln litrów energetyków, na które wydali 538 mln zł.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







