-
Jan Krzysztof Ardanowski
Urodził się 11 lutego 1961 roku w Czernikowie, w rodzinie chłopskiej
- Polskie przetwórstwo rolno-spożywcze jest jednym z najlepszych i najnowcześniejszych na świecie - powiedział minister rolnictwa Marek Sawicki na Polagrze, chwaląc przedsiębiorców za pracowitość i zaradność. Czy przedsiębiorcy mają powody, żeby chwalić ministra?
- Zgoda, że wiele firm z tej branży wykonało dużą pracę, modernizując się i nawiązując rywalizację ze światowymi konkurentami.
Ale trzeba pamiętać, że inwestowały głównie największe, wykorzystując zarówno własne środki, jak i unijne wsparcie. Wiele mniejszych zakładów czeka modernizacja, będąca warunkiem utrzymania się na rynku.
W tym samym czasie, kiedy minister wygłaszał te pochwały, została podjęta decyzja, szczęśliwie w części skorygowana, o zabraniu z PROW-u pieniędzy, które miały być właśnie na inwestycje dla średnich i małych firm.
- Mówimy o 200 mln euro?
- Początkowo miało to być nawet pół miliarda.
Owszem, przyznanie unijnej dotacji należy uzależnić od kontraktacji, od współpracy z rolnikami i na to byłaby pełna zgoda.
Ale zabieranie pieniędzy przeznaczonych na inwestycje, mówiąc, że "przetwórstwo już się nachapało", oznacza zgodę na to, że będziemy mieli zmodernizowane jedynie duże zakłady, a mniejsze upadną. Czy tak ma być, czy o to chodziło ministrowi? Mam nadzieję, że nie.
- Można powiedzieć, że brak tych pieniędzy oznacza przyśpieszenie i wymuszenie konsolidacji, ale w bardzo niekorzystny dla wielu firm sposób.
- Zgoda. Konsolidacja jest potrzebna, ale nie poprzez niszczenie małych i średnich przedsiębiorstw. W przetwórstwie rolno-spożywczym jest miejsce zarówno dla dużych, jak i dla małych, produkujących na rynek lokalny, często wyroby regionalne czy tradycyjne. Ta niszowa produkcja staje się coraz ważniejsza.
Mamy sytuację korzystniejszą niż w niektórych krajach zachodniej Europy, które postawiły jedynie na duże firmy. Mamy duże zakłady, produkujące żywność często miernej jakości, ale stosunkowo tanio, i mamy wiele małych firm. To powinna być polska szansa - zbudowanie silnego sektora produkującego żywność z "górnej półki", nie tylko dla polskiego konsumenta.
- Resort rolnictwa chwali się, jako istotnym dokonaniem, odblokowaniem eksportu żywności, głównie mięsa, na Wschód. Czy słusznie?
- Jak cię nie chwalą, chwal się sam.
Dobrze, że minister Sawicki rozmawiał z Rosjanami o wznowieniu eksportu, ale wielkich efektów na razie nie widać. Nie jest to, trzeba przyznać, tylko polski problem.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»






