Nasze tradycje sięgają drugiej połowy XIX wieku - podkreśla z dumą Maciej Kuźniarowski (54 lata), właściciel Wytwórni Wyrobów Cukierniczych w Jarosławiu. Wtedy to przybył do Jarosławia Józef Kupczakiewicz, lwowski piernikarz od pokoleń. Rodzina Kuźniarowskich stała się w prostej linii (po kądzieli) spadkobiercą i kontynuatorem tradycji jego firmy. Wyrobem pierników zajmowali się jeszcze w czasach zaboru austriackiego dwaj bracia Kuźniarowscy - Antoni i Kazimierz.
Pierwszym właścicielem dzisiejszej firmy był Stanisław Kuźniarowski, który uczył się sztuki wypiekania pierników w latach dwudziestych w Przemyślu u starego wiedeńskiego cukiernika. Własną wytwórnię w Jarosławiu założył w 1935 roku. Dwadzieścia cztery lata temu przekazał ją najmłodszemu z trojga dzieci - synowi Maciejowi. - Byłem wtedy drogowcem - wspomina Maciej Kuźniarowski. - Budowałem most na Wisłoce. Zwyciężyła jednak rodzinna tradycja. Zdałem egzamin mistrzowski i stałem się cukiernikiem.
Pierniki robi wraz z młodszym, trzydziestoletnim synem Kamilem, absolwentem szkoły spożywczej. Starszy o rok Bartosz też chce się włączyć. Ukończył Politechnikę Rzeszowską. Pracuje w WSK PZL-Rzeszów - producencie części silników Pratt & Whitney do samolotów F-16. Zajmuje się tam marketingiem, ale tak naprawdę marzy mu się wielka wytwórnia cukiernicza pod znaną na świecie marką Kuźniarowskich. Już zachęca do tego ojca, który wcale nie protestuje.
Wytwórnia Macieja Kuźniarowskiego w Jarosławiu słynie z wyrobu pierników dekoracyjnych. W Polsce tradycje takie kontynuuje jeszcze tylko jedna podobna rodzinna firma o wielowiekowej tradycji z
Żywca.
- Dobry pier nik im starszy, tym lepszy, cały czas jest jadalny i nig dy nie pleśnieje - objaśnia Maciej Kuźniarowski. Wymaga jednak dobrych surowców. Tradycyjny piernik piecze się na jajkach i
mleku. Mąka - najlepiej używana do wypieku chleba, o niskiej zawartości glutenu, raczej ciemna. To gwarantuje większą trwałość. Kupuje ją we młynie w Sieniawie. Potrzebuje rocznie około siedmiu
ton. Cukier też powinien być odpowiedni: brunatny, trzcinowy, a najlepiej melasa. Piernik zawiera aż 35 procent cukru, który go naturalnie konserwuje. W polskich cukrowniach nie można dziś kupić
melasy, ponieważ nie ma ona atestu spożywczego.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»






