Według analityków to będzie niespokojnych pięć lat w polskim handlu detalicznym i hurtowym. Pięć lat, które pokażą, w jakim kierunku pójdzie polski rynek i jaki model będzie na nim obowiązywał w latach następnych. - Z doświadczeń innych krajów wynika, że na dojrzałych rynkach pozostaje ok. 5-6 najsilniejszych graczy w handlu detalicznym - mówi Karolina Stawowska, starszy menedżer w zespole ds. fuzji i przejęć w PricewaterhouseCoopers (PWC), ekspert ds. sektora handlu detalicznego.
Obkurczanie rynku
Transakcje z ostatnich miesięcy wskazują, że mamy do czynienia z wyłanianiem się czołówki graczy; obecnie liderami są Carrefour, Tesco, Real i Biedronka. - Szacuję, że dochodzenie do poziomu konsolidacji analogicznego jak na rozwiniętych rynkach może potrwać w Polsce ok. 5 lat - wyjaśnia Karolina Stawowska.
Według specjalistów jest kilka przyczyn przyśpieszenia procesów konsolidacyjnych na polskim rynku. - Struktura handlu detalicznego w Polsce jest wyjątkowo rozdrobniona. O wiele bardziej niż w innych krajach naszej części Europy - mówi Marta Dziubińska-Witkiewicz, starszy specjalista w dziale współpracy z sieciami detalicznymi firmy Nielsen. Do połączeń zmusza sieci rosnąca z każdym miesiącem konkurencja, bo współpraca pozwala im obniżyć koszty działalności. Większy podmiot ma lepszą pozycję w negocjacjach z producentami, niższe koszty logistyki, a także korzysta z efektu skali, który pozwala obniżyć ceny w sklepach.
Jednocześnie wzrost organiczny nie wystarcza już firmom do zdobycia silnej pozycji w czołówce sieci handlowych. - Najszybszym sposobem wejścia na rynek i zdobycia jego liczącej się części jest przejmowanie już funkcjonujących podmiotów.W najbliższych latach procesy konsolidacyjne będą się więc nasilać - uważa specjalistka PWC.
Za kilka lat okaże się, czy polski rynek poszedł drogą krajów skandynawskich, gdzie branża jest silnie skonsolidowana i trzy wiodące sieci generują ponad 85 proc. sprzedaży - czy też bliżej nam było na południe Europy, gdzie jest to średnio ok. 30-35 proc. Być może będzie to model pośredni, zwłaszcza że według ostatnich badań Polacy ciągle preferują zakupy w małych osiedlowych sklepikach. W Polsce, według danych firmy Nielsen, trzy największe sieci mają tylko 15 proc. sprzedaży.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»








