-
Andrzej Chabrzyk
architekt rozwiązań biznesowych SAP Polska -
Norbert Wierbiłowicz
prezes zarządu w 7milowy -
Maria Kucharska
dyrektor Centrum Kompetencyjnego Produkcji Procesowej BPSC SA -
Jarosław Gracel
analityk biznesowy Astor -
Tomasz Rutkowski
product manager Comarch CDN XL
W okresie wychodzenia z kryzysu przedsiębiorstwa sektora mięsnego stawiają sobie pytania, jakie rozwiązania IT wybrać, by zdystansować konkurencję już na starcie, gdy gospodarka powoli nabiera rozpędu. - Minimalizowanie poziomu ryzyka w przypadku branży mięsnej jest kluczowe, choćby w kwestiach przepływu gotówki czy zarządzania kontraktami - uważa Andrzej Chabrzyk, architekt rozwiązań biznesowych SAP Polska. - Dzięki rozwiązaniom analitycznym Business Intelligence uzyskiwana jest pełna widoczność działania firmy, a bieżąca analiza kontraktów z dostawcami pozwala szybko reagować w przypadku ryzyka utraty płynności finansowej. Ponadto, przy rosnącej konkurencyjności w branży, kluczowe jest bieżące śledzenie, czy oferta firmy nie traci na popularności i czy wydatki na promocję są w danym momencie konieczne.
Na wybór rozwiązań informatycznych ma wpływ konsolidacja branży, zarówno w grupach krajowych, jak i zagranicznych. Jak zauważa przedstawiciel SAP, koncerny międzynarodowe mocno akcentują swoją obecność w Polsce, starając się objąć swoim działaniem cały łańcuch dostaw - firmy posiadają nie tylko własne ubojnie, ale także fermy czy przetwórnie pasz. Przedsiębiorstwa mięsne zarządzają także własnymi sieciami dystrybucyjnymi.
- Polskie firmy w ostatnich latach także inwestowały w nowoczesne rozwiązania informatyczne - mówi Andrzej Chabrzyk. - Okres gorszej koniunktury gospodarczej spowodował, że kluczowa stała się optymalizacja funkcjonowania firmy, przejrzystość wskaźników i kontrola kosztów. Klienci szukają zatem rozwiązań, które w możliwie najkrótszym czasie przyniosą pożądane efekty.
Janusz Małgorzaciak, ekspert rozwiązań ERP w Microsoft, zwraca uwagę, że coraz więcej firm sektora małych i średnich przedsiębiorstw docenia możliwości systemów klasy ERP. - Jeszcze kilka lat temu ze zintegrowanych platform korzystały tylko największe koncerny, na rynku nie było bowiem aplikacji odpowiadających potrzebom mniejszych przedsiębiorstw - wyjaśnia nasz rozmówca. - Ponadto wdrożenie i utrzymanie takich narzędzi generowało koszty, których mniejszym firmom nie opłacało się ponosić. Systemy sprzed kilku lat trudniej było również modyfikować, obecnie możliwa jest kreacja prostych narzędzi bez wsparcia specjalistów z firm wdrożeniowych.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»






