Rok 2009 był okresem przełomowym dla tego segmentu FMCG - nastąpiło znaczne spowolnienie tempa wzrostu w stosunku do lat poprzednich, w których dynamika wzrostu wartości kategorii wynosiła kilkadziesiąt procent - mówi Anna Czerniecka, rzecznik marki Red Bull w Polsce.
Jej zdaniem, kategoria energetyków "dojrzała" po kilkunastoletnim intensywnym rozwoju. Przedstawicielka jednej z wiodących na polskim rynku marek wyjaśnia, że przyczyną ubiegłorocznego wyhamowania na rynku jest znaczący wzrost świadomości konsumentów.
- W ciągu kilku ostatnich lat nastąpił podział na tych, którzy piją energetyki oraz tych, którzy z jakichś względów nie sięgają po nie, przez co producentom coraz trudniej jest poszerzać bazę konsumentów - mówi Anna Czerniecka.
Szacowana wielkość rynku Energy Drinks w roku 2009 wyniosła ok. 88 mln litrów. - Rynek wart był w przybliżeniu 700 mln zł. Dynamika wzrostu ilościowego w stosunku do 2008 wyniosła ok. 6 proc., natomiast pod względem wartości rynek energetyków zyskał 4 proc. - wylicza Anna Czerniecka.
- Faktycznie rynek wyhamował, ale to nie znaczy, że stoi w miejscu - podkreśla Konrad Wiktor, kierownik marketingu Ustronianki, producenta energetyków Riders.
- Cały czas rośnie grono odbiorców naszej kategorii. A poprzez innowacyjne produkty możemy powalczyć o zupełnie nowych konsumentów, dotąd niezainteresowanych tym segmentem.
A ostatnie kilkanaście miesięcy obfitowało w nowości. - W kwietniu 2009 r. zaproponowaliśmy konsumentom wersję smakową naszego napoju energetycznego Riders Cola. To alternatywa dla klasycznego smaku, która ma się przyczynić do wzrostu zainteresowania energetykami - mówi przedstawiciel Ustronianki.
Smakowe energetyki w swojej ofercie ma już wiele firm, m.in. Red Bull i FoodCare, producent Tigera. Jednak, zdaniem producentów, produkty smakowe nie poszerzyły znacząco grona konsumentów, którzy - jak zauważa Konrad Wiktor - okazali się konserwatywni i niezbyt skłonni do zmiany smaków i przyzwyczajeń.
Jej zdaniem, nowych odbiorców może przysporzyć branży jedna z najświeższych nowości - energy shoty.
- Przykłady z rynków zachodnich, szczególnie USA, pokazują, że sprzedaż tych produktów w minimalnym stopniu kanibalizuje spożycie klasycznych ED i zwiększa wielkość całej kategorii. W rezultacie, dzięki tej nowości wartość całej kategorii napojów energetycznych w 2010 roku może przewyższyć rok 2009 - mówi przedstawicielka Red Bull.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»










