Spółdzielnia mleczarska w Wieluniu powstała w 1935 roku. Deklarację o przystąpieniu do niej podpisało wówczas 35 osób. Podczas okupacji została przejęta przez Niemców i funkcjonowała pod nazwą MOLKEREI G.m.b.H. WE-LUNGEN.
Po wojnie spółdzielnia wznowiła działalność jako Okręgowa Mleczarnia Spółdzielcza. Od 1961 roku spółdzielnia działała i rozwijała się pod nazwą Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Wieluniu.
W latach siedemdziesiątych rozpoczęto budowę nowego, dużego zakładu, który oprócz rynku lokalnego, miał zaopatrywać w produkty mleczarskie Górny Śląsk. Inwestycję zakończono w 1990 roku. Rok ten przyniósł wiele zmian w mleczarstwie wieluńskim. Pozytywną było wspomniane już ukończenie i oddanie do użytku nowoczesnego zakładu przetwórczego o zdolności przerobowej 550 tys. litrów mleka na dobę. Zmianą na gorsze było natomiast wejście OSM w Wieluniu 1 kwietnia w stan likwidacji strukturalnej. 12 listopada 1990 roku odbyło się Zebranie Założycielskie, które powołało do życia Spółdzielnię Dostawców Mleka w Wieluniu, która rozpoczęła działalność 1 stycznia 1991 roku. Zakład pod tą nazwą funkcjonuje do dziś. Niestety, wbrew pierwotnej koncepcji, prawie równocześnie uruchomiony został nowoczesny zakład mleczarski "Śląsk" w Tychach, który odebrał spółdzielni z Wielunia rynek śląski.
Wraz ze zmianami ustrojowymi zmieniły się zasady życia gospodarczego. Kierownictwo spółdzielni musiało szybko zmierzyć się z gospodarką rynkową oraz dużym zadłużeniem inwestycyjnym firmy. W owym czasie przewagą konkurencyjną firmy był nowoczesny zakład oraz dobrze działające służby sprzedaży, co pozwoliło szybko spłacić zobowiązania firmy. Wówczas nastąpiła szybka poprawa sytuacji finansowej spółdzielni.
W 1992 roku SDM Wieluń, wraz z kilkoma innymi mleczarniami, zmierzyła swe siły z Urzędem Antymonopolowym. Rezultaty tej konfrontacji były ważne dla całego mleczarstwa w Polsce. Zakwestionowano ideę spółdzielczości, a konkretnie zróżnicowanie ceny jaką otrzymywali za surowiec członkowie spółdzielni oraz pozostali dostawcy. - Wyrok był znamienny dla całego mleczarstwa w naszym kraju. Usankcjonowana wówczas zasada zróżnicowanego traktowania członków i innych dostawców obowiązuje do dziś. Gdyby zapadł inny wyrok, konsekwencje mogłyby być bardzo poważne - mówi Bogdan Woźniak, zastępca prezesa zarządu spółdzielni w Wieluniu.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







