W grudniu i styczniu całkowita sprzedaż słodyczy - tabliczek czekoladowych, pralin, batonów i wafli, cukierków, draże-tek, figurek sezonowych, sezamków i chał-wy - rośnie dynamicznie we wszystkich kanałach dystrybucji.
- W ubiegłym roku na sezonowy wzrost sprzedaży słodyczy nałożył się dodatkowo przyrost sprzedaży rok do roku, wyższy, 12-procentowy w kanale supermarketów z uwzględnieniem dyskontów, oraz niższy, 8-procentowy w kanale hipermarketów. Sprzedaż w kanałach tradycyjnych pozo-stawała stablina - mówi Justyna Szczebel, analityk firmy badawczej Nielsen.
W okresie świątecznym częściej niż w innych sezonach sięgamy po bombonierki z pralinami czy pudełka z ciastkami. - To trend odwrotny niż w zachodniej Europie, gdzie bombonierki są popularne cały rok.
Tam w czasie świąt rośnie za to sprzedaż pierników. W Polsce to produkt zdecydowanie całoroczny - mówił niedawno Marek Kretek, dyrektor generalny Lambertz Polska.
Potwierdzają to badania Nielsena, z których wynika, że największy udział we wzrostach w grudniu 2008 r. i styczniu 2009 r. (w porównaniu z okresem październik-listopad 2008 r.) miały praliny, tabliczki czekoladowe i figurki sezonowe. - Pozostałe kategorie w tym czasie tracą na znaczeniu - zauważa analityk Nielsena.
Praliny, koniecznie premium
W okresie świątecznym sprzedaje się 25 proc. całorocznego spożycia pralin. Wskaźnik ten jednak rok do roku spada.
Sprzedaż pralin rozwija się dynamicznie w całym roku, dlatego znaczenie tego typu produktów w ogólnej świątecznej sprzedaży rynku słodyczy z roku na rok rośnie. W czasie świąt największe wzrosty notują producenci pralinek premium.
- W ostatnim okresie świątecznym na praliny przypadło 28 proc. sprzedaży wszystkich słodyczy - mówi Justyna Szczebel. Praliny niemal dominują w świątecznej ofercie hipermarketów - tam udział tych czekoladek w sprzedaży słodyczy wynosi prawie 45 proc. Odwrotnie jest w handlu tradycyjnym, gdzie pralin jest tylko 20 proc.
Najbardziej na popularności zyskują, zarówno w okresie świątecznym, jak i w ciągu całego roku, czekoladki z nadzieniem. Jak wynika z danych Nielsena, sprzedaż ptasich mleczek rosła znacznie wolniej. Segment galaretek w czekoladzie pozostawał zaś stabilny.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»






