Podgląd parametrów pracy pojazdu, monitoring temperatury czy wilgotności, ale również prędkości, zużycia paliwa i pozycji pojazdu przekłada się nie tylko na bezpieczeństwo transportu, lecz również na zmniejszenie kosztów utrzymania floty.
- W obecnych czasach nie można już sobie wyobrazić nowoczesnej logistyki bez zaawansowanych rozwiązań z dziedziny informatyki - uważa Bogna Błasiak, reprezentująca Grupę Raben. - Każdy z naszych klientów ma dostęp do strony internetowej Track&Trace, na której na bieżąco może monitorować, w którym miejscu znajduje się jego przesyłka.
W przypadku firm logistycznych obsługujących duże obszary, technologie komputerowe są uzupełniane o rozwiniętą sieć obiektów magazynowych. Niezbędny jest także specjalistyczny tabor transportowy.
Flota samochodowa musi być wyposażona m.in. w agregaty chłodnicze, które sprawiają, że czas eksploatacji takich pojazdów jest krótszy niż tych, które agregatów nie mają - wyjaśnia Bogna Błasiak. Również magazyny muszą posiadać urządzenia zapewniające zachowanie odpowiedniej temperatury i wysokich standardów przechowywania produktów świeżych.
W przypadku artykułów szybko psujących się producenci wymagają, aby ich towar znalazł się na sklepowej półce w możliwie najkrótszym czasie oraz w niezmienionej jakości. Wyspecjalizowane firmy transportowe gwarantują więc, że przesyłki każdej wielkości dostarczane są następnego dnia roboczego po nadaniu towaru.
Samochody używane do tego celu muszą spełniać surowe normy jakościowe ze względu na kontakt z żywnością - wyjaśnia przedstawicielka Grupy Raben. Wszystkie pojazdy używane w spółce Fresh Logistics posiadają agregaty chłodnicze, zapewniające kontrolę temperatury niezależnie od warunków pogodowych i gwarantujące świeżość przewożonego towaru.
Lepiej zlecić
W wypadku logistyki towarów szybko psujących się producenci i dystrybutorzy stają przed pytaniem, czy powierzyć dostawy zewnętrznej firmie specjalistycznej, czy zorganizować je we własnym zakresie.
- Transport własny jest najczęściej tylko w połowie wykorzystany - przekonuje Tadeusz Leszczyński, szef bezpieczeństwa produkcji i ekologii w firmie Schenker. Pojazdy własne wracają puste do magazynu producenta i jest to ewidentna strata.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







