12 grudnia 2007 roku odbyło się spotkanie przedstawicieli Izby Polskie Mięso z zarządem Związku Pracodawców Przemysłu Utylizacyjnego (ZPPU). Obie strony przedstawiły swoje racje w trwającym od dłuższego czasu sporze.
Zmowa czy monopol?
W sporze padały określenia "zmowa cenowa" i "monopolizacja". Zakłady mięsne zrzeszone w Izbie Polskie Mięso narzekają na zbyt wysokie i nazbyt szybko rosnące koszty utylizacji niejadalnych produktów poubojowych. Nie ma żadnej zmowy cenowej - bronią się właściciele zakładów utylizacyjnych. - Każdy zakład ma własną kalkulację - mówi Danuta Wajs, członek zarządu ZPPU. - Ewentualne podwyżki cen naszych usług były podyktowane tylko realnym wzrostem kosztów, jakie musiały ponieść zakłady utylizacyjne. Ceny były często wręcz nieadekwatnie niskie do ponoszonych kosztów. Problem zaczął się w momencie wejścia Polski do Unii Europejskiej, gdy niemożliwe stało się wykorzystywanie mączki mięsno-kostnej jako białka zwierzęcego przeznaczonego na pasze.
Temat odpadów mięsnych i ich utylizacji jest bardziej złożony - twierdzi Zbigniew Nowak, prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP. Ocenia, że zakładów utylizacyjnych jest zbyt mało. W kraju istnieje zaledwie 9 zakładów kategorii I, 7 zakładów kat. II oraz 28 zakładów kat. III. Ubojni trzody chlewnej jest 1150 i jeszcze 550 ubojni bydła. Zbyt mała konkurencja w branży jest powodem stałego wzrostu cen utylizacji odpadów zwierzęcych.
Zapytany o wzrost cen utylizacji odpadów zwierzęcych Ryszard Dylas, prezes zakładu utylizacyjnego w Jezuickiej Strudze, nie krył oburzenia: - W ostatnim roku ceny w moim zakładzie w ogóle nie wzrosły, a w ciągu 5 lat nieznacznie. Na cenę składają się: paliwo, transport, urządzenia utylizacyjne, sam proces przetwarzania odpadów i koszty pracy. A te koszty stale rosną.
Spór się zaostrza
Także Roman Rocławski, właściciel firmy RAKARNIA, zajmującej się transportem i skupem padłych zwierząt, oznajmia, że ceny w ostatnim czasie nie wzrosły, za to zwiększyły się koszty, na które składają się spełnianie wymogów sanitarnych, utrzymanie biura i transportu.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»






