- Jest rok 1993. Spotyka się ośmiu panów. Czy wszyscy założyciele Profi znali się, zaczynając wspólny biznes? I jak to jest, kiedy się w ośmiu zakłada firmę?
Jerzy Koszarny:
- Nie od razu było ośmiu wspólników. Najpierw były trzy osoby, które się znały i miały do czynienia z branżą mięsną. Ich pomysłem na biznes była produkcja pasztetów.
- Dlaczego właśnie pasztetów? Wtedy na rynku było jeszcze bardzo luźno, wybór możliwego profilu działalności był szeroki.
Jerzy Koszarny:
- Jeden z trzech pierwszych wspólników i jego żona pracowali przy produkcji pasztetów. Znali technologię i branżę. Ponieważ ta trójka nie dysponowała wystarczającym kapitałem, szukali wspólników z pieniędzmi. W sumie zebrało się osiem osób i wszyscy oni nadal są współwłaścicielami.
- Ile trzeba było mieć w 1993 roku, żeby zacząć produkcję?
Jerzy Koszarny:
- Mieliśmy na starcie blisko 2 mld starych złotych. Ale to nie wystarczyło i musieliśmy szukać dodatkowych źródeł finansowania. Tak trafiliśmy do Towarzystwa Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych i do Fundacji Rolniczej, które nas wspomogły. Do spółki wszedł także Spomasz, jako wkład wnosząc autoklaw.
- Jak się podejmuje decyzje w gronie ośmiu ludzi, mających różne charaktery i temperamenty, różne koncepcje rozwoju firmy? Jedni chcą nadal wszystkie zyski reinwestować, inni uważają, że nadszedł już czas wypłacania większej dywidendy. Okazji do nieporozumień jest mnóstwo.
Jerzy Koszarny:
- Pierwszy zarząd był trzyosobowy, pozostali wspólnicy pracowali gdzie indziej i w innych miejscach, ale byli w Radzie Nadzorczej "PROFI".
Ja wszedłem do zarządu w 1996 roku.
Jak pracowaliśmy? Dyskutowaliśmy do osiągnięcia konsensusu. Oczywiście, były kłótnie, ale nigdy nie doszliśmy do punktu, za którym nie ma możliwości dogadania się. A zyski z firmy zaczęliśmy wyjmować dopiero po kilku latach. Co do tego byliśmy zgodni - pierwszeństwo miał rozwój firmy.
- Zaczęliście od dwóch rodzajów pasztetów i do dziś firma jest znana przede wszystkim z ich produkcji, choć asortyment liczy sobie niemal 90 produktów. Jaką pozycję na rynku macie w tej koronnej działalności?


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»






