Mleczarze z wielu krajów członkowskich są coraz mniej zadowoleni z obowiązującego w UE systemu kwotowania produkcji mleka, nie pozwalającego szybciej się rozwijać i więcej produkować. Frustrację potęguje hossa, z której firmy nie mogą skorzystać w takim stopniu, w jakim by chciały. Mleczarze wskazują na archaiczność rozwiązań, które zostały wprowadzone w Unii na początku lat 80. i głośno mówią o ich zmianie oraz potrzebie dostosowania do aktualnej sytuacji rynkowej.
Reforma potrzebna od zaraz
System kwot mlecznych ma funkcjonować do końca roku kwotowego 2014/2015. Komisarz UE ds. rolnych Mariann Fischer Boel zapowiada definitywne zniesienie kwot mlecznych w roku 2015.
Według wielu specjalistów, obecna hossa to doskonały czas na reformę rynku mleka w UE. - Kwoty nie spełniają swojej roli, czyli nie chronią przed nadwyżką podaży, ale ograniczają produkcję i rozwój wielu mleczarni, szczególnie w krajach o dużym potencjale ekspansji, takich jak Polska - tłumaczy Sławomir Stepulak z Zespołu Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa FAPA.
Podobnego zdania jest były minister rolnictwa, Wojciech Mojzesowicz. - To najlepszy czas, aby kwoty zwiększyć, mamy dobrą koniunkturę na rynkach międzynarodowych oraz rosnące ceny produktów mleczarskich - mówi. - W dodatku z analiz Komisji Europejskiej wynika, iż zwiększenie światowego popytu na mleko i przetwory mleczne może się utrzymywać jeszcze dość długo.
O ile podnosić limity, tak aby były możliwe do zrealizowania, a jednocześnie nie wywołały zbyt wysokiej podaży, a co za tym idzie, gwałtownego spadku cen surowca? Według specjalistów, całkowite zniesienie ograniczeń może wywołać także inne negatywne konsekwencje. - Mogłoby spowodować swego rodzaju chaos, ponieważ produkcja odbywałaby się poza jakąkolwiek kontrolą, co wywołałoby nadprodukcję i spadek cen - wyjaśnia Elżbieta Nitecka, dyrektor Biura Zarządu Związku Prywatnych Przetwórców Mleka. - W przypadku stopniowego podnoszenia kwot takie ryzyko wydaje się o wiele mniejsze.
Polska proponuje podwyższenie obowiązujących w Unii krajowych limitów produkcji mleka od 3 do 5 proc. Komisja Europejska (KE) i większość krajów członkowskich popiera propozycję. - Udało nam się uzyskać dla naszej propozycji wsparcie co najmniej 18 państw - mówi Wojciech Mojzesowicz. - Dodatkowa kwota jest potrzebna tak Polsce, jak i Europie. Podwyższenie limitów pozwoliłoby podmiotom skorzystać z obecnej koniunktury na przetwory mleczne.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»








