REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Pszczelarze z Opolskiego pozywają rolników ws. oprysków trujących pszczoły

  • Autor: PAP
  • Data: 15-06-2013, 10:03

Pszczelarze twierdzą, że do wielu rolników i sadowników, którzy o niewłaściwych polach opryskują pola i sady trując przy tym pszczoły, nie trafiają apele. Dlatego zgłaszają takie przypadki na policję i składają przeciwko gospodarzom pozwy do sądów.

REKLAMA
Jan Osman z Toszka (woj. śląskie) był jednym z czterech pszczelarzy, którzy z powodu oprysków wykonywanych przez dużego gospodarza z sąsiedztwa stracili w sumie 56 pszczelich rodzin w maju 2010 r. Właściciele poszkodowanych pasiek najpierw próbowali dojść z rolnikiem do porozumienia, potem chcieli wywalczyć odszkodowanie od jego ubezpieczyciela - bezskutecznie. Trójka z nich oddała więc sprawę do sądu.

Po trzech latach procesu w maju br. w Gliwicach zapadł korzystny dla pszczelarzy wyrok - gospodarz ma zapłacić po 800 zł odszkodowania od każdej wytrutej rodziny, pokryć koszt pracy biegłych oraz koszty procesu. "W sumie kara ma wynieść kilkadziesiąt tysięcy złotych. O ile nie będzie odwołania, bo wyrok jest jeszcze nieprawomocny" - powiedział PAP Osman.

Pszczelarz z Toszka dodał, że kiedy zapadnie prawomocny, korzystny dla niego wyrok, zwróci się też do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, by ta rozważyła czy nie cofnąć rolnikowi unijnych dopłat i dotacji w związku z tym, że działał na szkodę środowiska naturalnego.

Stanisława Bulas z Grudyni (Opolskie) w sierpniu 2009 roku po opryskach w pobliskim sadzie straciła ponad połowę populacji w 53 pszczelich rodzinach. Wiele wysiłku włożyła, by je uratować i odbudować. Specjalnie powołana w tamtym czasie komisja określiła wartość jednej rodziny na 300 zł i uznała, że straty Bulas wyniosły połowę wartości wszystkich podtrutych rodzin.

Proces trwał cztery lata. Wyrok, według którego oskarżony ma zapłacić ok. 8 tys. zł odszkodowania, zapadł dwa miesiące temu. Jeszcze się nie uprawomocnił. Niestety - zdaniem pszczelarki - mimo wyroku sadownik nadal opryskuje swoje drzewa w ciągu dnia i truje pszczoły.

Mimo to Stanisława Bulas twierdzi, że warto było wytaczać proces i twierdzi, że tak właśnie powinni postępować inni pszczelarze w podobnych wypadkach. "Bo pszczoły same się nie obronią" - skwitowała. I dodała: "W całej sprawie nie chodzi o zaprzestanie oprysków, tylko o zastosowanie się do instrukcji i dokonywanie ich wcześnie rano albo późnym wieczorem, gdy pszczoły już nie latają".

Zdaniem prezesa Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Opolu Zdzisława Gmyrka zgłoszeń na policję i pozwów ze strony pszczelarzy w podobnych sprawach będzie coraz więcej, bo apele i tłumaczenia o prowadzenie oprysków w odpowiednich porach są nieskuteczne.

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (25 403) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 664)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH