-
Bartłomiej Denkowski
presales manager IFS Poland -
Maria Kucharska
Dyrektor Centrum Kompetencyjnego Produkcji Procesowej, BPSC -
Marcin Bazydło
koordynator ds. sprzedaży w OSM Piątnica
Dostawcy rozwiązań IT dla przemysłu spożywczego jednogłośnie przyznają, że ostatnich kilka miesięcy odznaczało się w ich branży znaczną poprawą koniunktury. Sytuacja powoli zbliża się do stanu sprzed kryzysu finansowego. Mimo to pojawiają się już opinie, że przyszłość niekoniecznie przyniesie kolejne wzrosty. Nad rynkiem krąży widmo powrotu recesji.
Wiele do zrobienia Jak zauważa Bartłomiej Denkowski, presales manager w IFS Poland, polskie zakłady produkujące żywność w stosunku do firm z krajów wysokorozwiniętych mają w tej dziedzinie jeszcze wiele do zrobienia.
Zwłaszcza w zakresie automatyzacji i optymalizacji procesów logistycznych w łańcuchu dostaw - wskazuje ekspert.
W porównaniu do krajów zachodnich, chociażby Niemiec, Danii czy Włoch, polska branża spożywcza jest zinformatyzowana w znacznie mniejszym stopniu.
W wielu firmach brakuje tak naprawdę podstawowych narzędzi do planowania i analizowania biznesu. Jednak wyjątkiem od tej reguły są duże koncerny, których polskie oddziały nie ustępują w niczym odpowiednikom w innych krajach.
Maria Kucharska, dyrektor Centrum Kompetencyjnego Produkcji Procesowej w BPSC, też podkreśla, że kwestia świadomości informatycznej wygląda w branży rolno-spożywczej bardzo różnie. Wiele zależy od wielkości danej firmy. Zdarza się, że średnie czy nawet mniejsze przedsiębiorstwa są w stanie wydać spore środki na nowe maszyny produkcyjne, co wymaga znacznych nakładów, lecz dużo trudniej jest im jednak ocenić bardzo wymierny i często szybszy zwrot z inwestycji w rozwiązania IT. - Dlatego sytuacja wymaga sporego zaangażowania dostawców takiego oprogramowania w prezentowanie tych korzyści, np. w trakcie takich wydarzeń, jak Forum Rynku Spożywczego. Oczywiście, przedsiębiorstwa funkcjonujące w większej skali dużo aktywniej angażują się w procesy informatyzacji - tłumaczy Kucharska.
Także Paweł Prymakowski, prezes IT Vision, dostrzega, że małe i średnie przedsiębiorstwa produkujące żywność niezbyt chętnie inwestują w rozwiązania IT. Jego zdaniem, najważniejsze przyczyny tego stanu rzeczy to: kierowanie, ograniczonych przecież, środków na bardziej "twarde" inwestycje, jak np. w park maszynowy; niewielka dostępność na rynku rozwiązań dobrze dostosowanych do potrzeb sektora spożywczego (dostawcy często oferują typowe systemy ERP, takie same, jak np. dla hurtowni odzieżowej) oraz przekonanie właścicieli mniejszych firm, że można zarządzać firmą w oparciu o proste narzędzia, takie jak chociażby Excel, system finansowo-księgowy czy program do fakturowania. - Wydaje się, że teraz część firm dojrzała do większych inwestycji i może zainwestować znaczne środki, o ile będzie w stanie uzasadnić to konkretnymi korzyściami - mówi Prymakowski.
Zobacz także:
- Nowa strona internetowa OSM Piątnica (17-05-2012, 12:11)
- OSM Piątnica nie zmienia cen skupu mleka od 3 lat (09-05-2012, 14:21)
- Największe mleczarnie zwiększyły przychody w ubiegłym roku (26-04-2012, 15:19)
- Prezes OSM Piątnica o opracowywaniu nowych produktów (13-04-2012, 12:08)
- Prezes OSM Piątnica: Popyt na innowacyjne produkty nigdy nie maleje (03-04-2012, 13:34)
- Do 2015 r. OSM Piątnica zainwestuje ponad 150 mln zł (27-03-2012, 14:45)
- Polacy kupują coraz więcej serów (26-03-2012, 08:01)
- Zakład OSM Piątnica w Ostrołęce spełnia wysokie normy sieci handlowych (19-03-2012, 12:35)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







