Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Minister Kalemba: Europejskie rolnictwo nie jest gotowe na pełną liberalizację handlu z USA

  • Autor: Łukasz Rawa, portalspozywczy.pl
  • Data: 24-10-2013, 12:43
Minister Kalemba: Europejskie rolnictwo nie jest gotowe na pełną liberalizację handlu z USA
Stanisław Kalemba, minister rolnictwa i rozwoju wsi (fot. PTWP)

Negocjacje dotyczące umowy o wolnym handlu między UE a USA są w fazie wstępnej. Po pierwszej turze rozmów, w lipcu, kiedy potwierdzono zamiar zakończenia negocjacji do końca roku 2014 minęło niewiele czasu, a już słychać głosy o przedłużeniu rozmów na rok 2015. Mam spore wątpliwości co gotowości europejskiego rolnictwa na pełna liberalizację handlu z USA - przyznaje w wywiadzie dla portalspozywczy.pl minister rolnictwa i rozwoju wsi Stanisław Kalemba.

- Czy europejski rynek żywności jest gotowy na wolny handel z USA?

- Przede wszystkim należy stwierdzić, że negocjacje dotyczące umowy o wolnym handlu między UE a USA są w fazie wstępnej. Po pierwszej turze rozmów, w lipcu, kiedy potwierdzono zamiar zakończenia negocjacji do końca roku 2014 minęło niewiele czasu, a już słychać głosy o przedłużeniu rozmów na rok 2015. Mam spore wątpliwości co gotowości europejskiego rolnictwa na pełną liberalizację handlu z USA. Zwracam uwagę na dwie istotne różnice: w poziomie stawek celnych oraz w modelach rolnictwa. Biorąc pod uwagę aktualne stawki celne liberalizacja byłaby znacznie korzystniejsza dla strony amerykańskiej. Musimy także pamiętać, że w rolnictwie UE obowiązują rozbudowane wymogi z zakresu bezpieczeństwa żywności, dobrostanu zwierząt, ochrony środowiska, itp. Przekłada się to na wyższe koszty produkcji w UE, co z kolei ma skutki w postaci osłabienia konkurencyjności względem żywności produkowanej w innych krajach świata, w tym w USA.

Uwzględniając te różnice to musimy stwierdzić, że w przypadku produktów wrażliwych liberalizacja handlu w ramach Umowy UE-USA powinna zostać ograniczona do kontyngentów taryfowych, których wielkość nie zagrażałaby stabilności rynku UE. Nie należy również wykluczać możliwości całkowitego wyłączenia z liberalizacji produktów szczególnie wrażliwych. Umowa powinna ponadto przewidywać względem towarów rolnych, klauzulę ochronną, umożliwiającą stronie Umowy czasowe wycofanie preferencji taryfowych w sytuacji, gdyby na skutek Umowy nastąpił tak znaczny wzrost importu, iż groziłoby to wyrządzeniem szkody na jej rynku wewnętrznym. Przykładem wrażliwych sektorów są mięso drobiowe i jaja, w których na konkurencyjność szczególny wpływ mają standardy dotyczące dobrostanu zwierząt.

- Kwestie związane z żywnością są określane w kontekście negocjacji jako „delikatne", głównie ze względu na różnice w podejściu do kilku kluczowych dla rozwoju sektora spożywczego tematów, np. GMO. Jakiego rodzaju kompromis wydaje się tu najbardziej prawdopodobny?

- W moim przekonaniu Umowa z USA nie powinna powodować obniżenia unijnych standardów w produkcji rolno-spożywczej, a różnice w tych standardach powinny być uwzględnione w decyzjach dotyczących zakresu i skali liberalizacji warunków handlu. Póki co UE nie zabiega o łączenie zagadnień GMO do negocjacji i na obecnym etapie nie wiadomo, czy będą one w ogóle przedmiotem Umowy. W sprawie wysiewy, uprawy roślin GMO same państwa powinny o tym decydować o ile nie ma wspólnego, jednomyślnego stanowiska państw UE.

- Regulacje prawne dotyczące bezpieczeństwa produkcji, dobrostanu zwierząt itd. są w Europie dużo bardziej rygorystyczne niż w USA...

- Uważam, że ewentualna Umowa z USA nie powinna wymuszać żadnych zmian w funkcjonowaniu WPR, a problem różnicy w konkurencyjności, wynikający z różnic między przepisami UE i USA regulującymi standardy produkowanej żywności, dobrostan zwierząt, itp, powinien być uwzględniony przez Komisję Europejską w negocjacjach zarówno nad zakresem produktów, które mają podlegać liberalizacji, jak i nad skalą tej liberalizacji.

- Jakich narzędzi potrzebują europejscy, a w tym polscy producenci żywności, aby umocnić swoją rynkową pozycję i zabezpieczyć rozwój?

- W tym przypadku należy rozważyć bardziej aktywne wykorzystanie, w stosunku do konsumentów w USA (a zwłaszcza Polonii amerykańskiej), istniejących mechanizmów promocji polskich produktów na rynkach krajów trzecich. Dotyczy to np. Branżowego Programu Promocji Polskich Specjalności Żywnościowych, realizowanego przez Agencję Rynku Rolnego, który jak dotychczas nakierowany był głównie na inne kraje. Ponadto, na poparcie zasługują koncepcje, które już pojawiały się w dyskusji wewnątrz UE. Mają one na celu stworzenie instrumentów wsparcia producentów rolnych UE, którzy ponieśliby szkody na skutek wejścia w życie umów o wolnym handlu zawieranych przez UE z krajami trzecimi.

- Jak podpisanie umowy o wolnym handlu wpłynie na polski rynek żywności?

- Jesteśmy, jako UE, dopiero na początku drogi. Nikt z nas nie wie jaki ostateczny kształt może przybrać ewentualna umowa. Trudno zatem przewidzieć teraz jak to porozumienie wpłynęłoby na rynek produktów rolno-spożywczych w Polsce.

- Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso przekonuje, że mamy do czynienia z "największą umową handlową, jaką kiedykolwiek negocjowano" i że stanie się ona "silnym impulsem dla gospodarek po obu stronach Atlantyku". Czy to oznacza rewolucję na rynku produktów rolno-spożywczych?

- Rzeczywiście byłaby to jedna z największych umów handlowych. Co do tego nie mam wątpliwości. Ponownie jednak zwracam uwagę na odmienne funkcje i modele rolnictwa w USA i w UE. Te różnice są znaczne, zwłaszcza w odniesieniu do wymogów chociażby dobrostanu zwierząt i ochrony środowiska, żywienia zwierząt.

- Czy obawa, że produkty amerykańskich firm spożywczych „zaleją" polski rynek jest uzasadniona?

- "Zalewu" raczej bym się nie obawiał. Przypomnę, jak straszono przed wejściem do UE, że zaleje nas żywność zachodnia. Tymczasem, po prawie dziesięciu latach funkcjonowania w ramach jednolitego rynku to nasza żywność podbiła inne kraje. W Polsce działa wiele firm zagranicznych. Funkcjonują też polskie, i to z powodzeniem. Nie obawiam się wykupu. Polska już ma z USA bilateralną Umowę o stosunkach gospodarczych, gwarantującą m.in. ochronę inwestycji. Z tego względu, ew. uwzględnienie w Umowie UE-USA postanowień w tym zakresie może nie mieć aż takiego wpływu na sytuację w Polsce w porównaniu z krajami UE, które obecnie takiej bilateralnej Umowy z USA nie posiadają. Poza tym, praktyka wskazuje, że inwestycje w przemyśle rolno-spożywczym w Polsce, dokonane jak dotychczas przez firmy z USA, realizowane były w dużej mierze z myślą o eksportowaniu produkcji poza granice Polski, m.in. do USA. Biorąc pod uwagę związane z tym powstanie dodatkowych miejsce pracy w Polsce i zbyt dla krajowej produkcji rolnej, tego typu inwestycje trudno uznać za niekorzystne dla Polski.

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

PARTNER SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (24 340) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 267)


Polecane oferty


Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH