Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Wiceminister MSZ: Polskie firmy spożywcze muszą wspólnie pokazać swoją siłę

  • Autor: portalspozywczy.pl
  • Data: 27-07-2015, 10:27
Wiceminister MSZ: Polskie firmy spożywcze muszą wspólnie pokazać swoją siłę
Katarzyna Kacperczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Fot. Michał Oleksy

Katarzyna Kacperczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, mówi serwisowi portalspozywczy.pl m.in. o obecności polskich firm rolno-spożywczych na rynkach zagranicznych, skutkach rosyjskiego embarga, strategii bezpieczeństwa żywnościowego, a także działaniach podejmowanych przez MSZ w celu zwiększenia aktywności przedsiębiorców poza granicami kraju.

Rosyjskie embargo w znaczący sposób odbiło się na polskich przedsiębiorcach i zmusiło do poszukiwaniu nowych rynków. Które z nich cieszą się największym zainteresowaniem naszych firm?

Polscy przedsiębiorcy, szczególnie ci z sektora rolno-spożywczego, bardzo dobrze poradzili sobie z rosyjskim embargiem. Potrafili w szybki sposób zaadaptować się do nowej sytuacji i uwarunkowań. Niezwykle elastycznie zaczęli poszukiwać nowych kierunków. Dziś z pełnym przekonaniem możemy powiedzieć, że nasza oferta jest konkurencyjna na całym świecie. Udział przedsiębiorców z branży rolno-spożywczej w wielu wizytach zagranicznych doskonale to pokazuje. Polska oferta spotyka się z dużym zainteresowanie wszędzie tam, gdzie nasze produkty są prezentowane - zarówno w trakcie targów, jak i wizyt biznesowych organizowanych przez ministerstwa oraz inne instytucje. Mogę tylko zachęcić do odwagi w poszukiwaniu nowych rynków i większej wiary samych przedsiębiorców, gdyż naprawdę jesteśmy coraz bardziej konkurencyjni.

Dostęp do wielu krajów pozaeuropejskich jest nadal ograniczony. Wraz z ministerstwem rolnictwa i podległymi mu agendami dokładamy starań, aby systemowe bariery występujące na poszczególnych rynkach były stopniowo znoszone. Dobrym przykładem jest polskie mięso wieprzowe oraz wołowe, w przypadku którego otwierają się kolejne rynki i pojawiają nowe możliwości dla eksportu.

Trudno wskazać jeden kierunek szczególnie popularny wśród producentów i przetwórców. Obecnie mamy do czynienia z fazą, w której polscy przedsiębiorcy starają się rozpoznać nisze i obszary potencjalnie najbardziej atrakcyjne dla poszczególnych grup produktów oraz firm.

Duże oraz szybko rozwijające się rynki znajdują się w Azji. Bardzo ważne są Chiny oraz Indie. Warto wspomnieć o Singapurze, gdzie niedawno po rocznej przerwie przywrócono możliwość sprzedaży polskiej wieprzowiny. Na rynek japoński dopuszczona została wołowina. Mam nadzieję, że wkrótce zostanie też podjęta decyzja o dopuszczeniu wieprzowiny. Azja jest kontynentem silnie rozwijającym się. Duża populacja wpływa na silny popyt wewnętrzny. Jest to niewątpliwie atrakcyjny kierunek.
Często słyszymy, że na rynku Chińskim nie jest łatwo. Pojawia się duża konkurencja. Z drugiej jednak strony jest to gigantyczny kraj. Skala jego potrzeb jest ogromna, co polscy przedsiębiorcy powinni mieć na uwadze.

Obserwujemy duże zainteresowanie państwami afrykańskimi. W takich krajach jak chociażby Algieria zapotrzebowanie na polską żywność jest znaczące. Wzrost zaangażowania naszych przedsiębiorców dotyczy także krajów Zatoki Perskiej, co wynika m.in. z aktywności MZS, w tym organizowanych wizyt. Zachęcam do eksplorowania właśnie tych rynków. Dotychczas nie zostały one w wystarczającym stopniu zbadane, jednak otwierają znaczące perspektywy. Ostatnie wizyty w Omanie, Arabii Saudyjskiej czy wicepremiera Piechocińskiego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich pokazują, że zainteresowanie polską żywnością jest bardzo duże. Kraje arabskie posiadają wystarczające zasoby finansowe żeby dokonywać znaczących zakupów i importować.

W przypadku prawie każdego z państw arabskich ponad 90 proc. żywności jest importowana. Niemal każde przyjęło bądź zamierza przyjąć strategię bezpieczeństwa żywnościowego. Wszystkie kraje wyrażają autentyczną wolę współpracy z Polską. Z prowadzonych rozmów wynika, że są zainteresowani nie tylko importem oraz handlem żywnościom, ale także partnerstwem w zakresie przetwórstwa rolno-spożywczego i magazynowania żywności. Polska jest w tym naprawdę dobra. Dodatkowo możemy podzielić się naszymi doświadczeniami dotyczącymi budowania rolnictwa i całego sektora przetwórczego. W tym zakresie mamy dużą przewagę nad innymi państwami.

Na ile kraje arabskie, w szczególności Zatoki Perskiej mogą stanowić przepustkę do rynków afrykańskich oraz azjatyckich?

Wiele z tych krajów ma ambicję bycia regionalnym liderem dystrybucyjnym w różnych obszarach, także w zakresie żywności. Ich przewagą jest dobre rozpoznanie rynków regionalnych. Szczególna aktywność ma miejsce w Afryce.

W podobny sposób działa Turcja, która jest zainteresowana współpracą z polskimi firmami także na rynkach afrykańskich. W ostatnich latach znacząco przyspieszyła ekspansję eksportową, jednak nadal chroni swój rynek wewnętrzny. W trakcie ostatniej wizyty ministra spraw zagranicznych w Turcji problem współpracy gospodarczej w krajach trzecich był bardzo silnie podnoszony.

W jaki sposób MSZ zamierza wspierać rozwój współpracy na rynkach trzecich?

Rozpoczęliśmy projekt, który dotyczy współpracy gospodarczej na rynkach trzecich. Jest to związane z działalnością poprzez organizacje międzynarodowe, ale także ze współpracą z innymi państwami. Pod koniec ubiegłego roku zainaugurowaliśmy cykl spotkań biznesowych z partnerami w różnych krajach, aby dać możliwość interakcji, jakie projekty mogą być wspólnie podejmowane. Chodzi o kraje, które ze względu na swoją tradycję oraz historyczną obecność mają większe doświadczenie na poszczególnych rynkach.

Tego typu spotkanie zorganizowaliśmy wspólnie z Portugalią. Byli na nim obecni przedstawiciele polskiego oraz portugalskiego biznesu oraz instytucji okołobiznesowych. Podobne seminaria organizowaliśmy w Belgii, Wielkiej Brytanii oraz Francji. Przedsiębiorcy z tych krajów dobrze operują na wielu rynkach. Nie zawsze stanowią oni konkurencję dla naszych firm. W wielu przypadkach łatwo o komplementarność. Dobrym przykładem jest współpraca pomiędzy polskimi oraz portugalskimi przedsiębiorstwami na rynkach luzofońskich, gdzie wykorzystywane było doświadczenia i wiedza partnerów z Portugalii. Podobne projekty były prowadzone na rynkach wschodnich, na których to polskie firmy miały lepsze rozpoznanie. Kompatybilnych rynków, sektorów, usług oraz produktów jest zdecydowanie więcej. Partnerzy z tych krajów są zainteresowani wchodzeniem ze wspólną ofertą na rynki trzecie.

Polska w krajach afrykańskich, Bliskiego Wschodu oraz Zatoki Perskiej jest bardzo dobrze przyjmowana. Nie ma obciążenia zaszłościami kolonialnymi. Tradycyjnie przyjmowaliśmy dużo studentów z tego regionu, którzy obecnie są doskonałymi ambasadorami dla naszych przedsiębiorstw. Wiele z tych krajów, mając często tradycyjnie tylko jednego partnera, szuka obecnie dywersyfikacji swoich strategii eksportowych, importowych oraz współpracy inwestycyjnej. Polskie przedsiębiorstwa mogą być dla nich atrakcyjnymi partnerami.

Minister Marek Sawicki zwraca uwagę, że polskie firmy z sektora rolno-spożywczego mogłyby skutecznie konkurować na rynkach zagranicznych, gdyby zdecydowały się na zacieśnienie współpracy i przygotowanie wspólnej oferty. Ciągle jednak przedsiębiorcy nie wykazują woli współdziałania.

Problem ten jest istotny, jednak nie wolno na niego spoglądać jednowymiarowo. Trudno bowiem, aby przedsiębiorcy dzielili się z bezpośrednim konkurentem swoimi kontaktami, czy oddawali część rynku, który udało im się zdobyć ciężką pracą. Nie można tego od nikogo oczekiwać.

Z drugiej strony przyjęta została polityka promująca ofertę całego polskiego sektora rolno-spożywczego. W tym sensie podziały powinny schodzić na dalszy plan. Każdy przedsiębiorca musi sobie zdawać sprawę, że nie ma bezpośredniej konkurencji. Wszystkim zależy na możliwie najlepszym zaprezentowaniu polskiej żywności. Chodzi o ukazanie siły naszej branży spożywczej. Przynosi to realne korzyści dla wszystkich firm. W trakcie międzynarodowych targów i wystaw resort rolnictwa tworzy jedno polskie stoisko, na którym jest miejsce dla przedstawicieli całego sektora. Wpływa to na lepszy odbiór Polski na poszczególnych rynkach. Warto zachęcać przedsiębiorców, aby w tym zakresie łączyli swoje wysiłki.

Niewątpliwie małym i średnim przedsiębiorstwom może być trudno wchodzić na duże rynki. W tym zakresie współpraca z większymi podmiotami może okazać się korzystna. Często firmom nie opłaca się wysyłanie niewielkiej partii towaru na odległy rynek. Przed paroma laty polscy producenci skierowali do nas wniosek o otwarcie dla swoich produktów jednego z dużych azjatyckich rynków. Po długich staraniach udało się to osiągnąć. Okazało się jednak, że żadna firma nie jest w stanie samodzielnie dostarczyć zamówionego wolumenu towaru. Trzeba mieć świadomość, że zamówienia z Chin czy Indii dotyczą ogromnych wolumenów. Dlatego też przedsiębiorstwo posiadające szeroką ofertę oraz duże wolumeny staje się bardziej konkurencyjne.

W jaki sposób Polska może wpisać się w strategię bezpieczeństwa żywnościowego?

Należy sobie zdać sprawę, że strategia bezpieczeństwa żywnościowego dotyczy nie tylko importu, czy magazynowania żywności. Często chodzi o znalezienie partnera, który będzie mógł zaangażować się bezpośrednio na miejscu. Istotna jest pomoc w uprawach oraz tworzeniu przetwórstwa. Pojawia się problem pakowania, dostarczania maszyn oraz budowy infrastruktury. Dlatego polska oferta nie powinna być wyłącznie produktowa. Musi mieć charakter tematyczny, np. pod hasłem zwiększania bezpieczeństwa żywnościowego. Do oferty biznesowej należy dołożyć doświadczenia administracji oraz instytucji z okresu naszej transformacji sektora rolno-spożywczego. Cenna może się okazać współpraca z polskim szkolnictwem rolniczym. Właśnie tego oczekują nasi partnerzy. Wielu krajów rozwijających wyraża zainteresowanie wysłaniem studentów oraz ekspertów na nasze uczelnie rolnicze. Będzie to pogłębiało współpracę gospodarczą, ale także przyniesie wymierne korzyści szkolnictwu wyższemu, które zabiega o studentów.

Dlatego kolejnym etapem polskiej ekspansji gospodarczej powinno być przedstawienie szerokiej oferty nie o charakterze branżowym, lecz opartej na rozwiązaniach całościowych. Jej wzbogacenie stanowią możliwości oferowane przez administracje oraz instytucje nauki.

Jedna z polskich spółek realizuje projekt budowy szkoły rybołówstwa w Namibe w Angoli. Akademia Morska w Gdyni podpisała ostatnio porozumienie z Ministerstwem Rybołówstwa Senegalu w sprawie utworzenia w tym kraju szkoły morskiej. Tego typu współpraca jest korzystna. Nie chodzi tylko o wymianę studentów. Na potrzeby projektu trzeba dostarczyć statki szkoleniowe, różnego rodzaju usługi oraz produkty. Są to rozwiązania kompleksowe skierowane, znacznie wykraczające poza wąsko rozumiany eksport. Ktoś, kto znajdzie klucz do tego typu ofert będzie mógł realizować największe projekty na wszystkich rynkach. Rodzi się pytanie, kto powinien organizować firmy oraz instytucje wokół podobnych przedsięwzięć. Ministerstwo Spraw Zagranicznych stara się zwracać uwagę na te kwestie oraz zachęcać przedsiębiorców do pogłębionej współpracy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

PARTNER SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (23 746) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 267)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH