REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Białoruski podatek od nieróbstwa pod ostrzałem krytyki

  • Autor: PAP
  • Data: 20-11-2016, 17:28

Nie pół miliona, jak przewidywano, a tylko 50 tysięcy – tylu „darmozjadów” wykryły w ubiegłym roku białoruskie władze. W mediach trwa dyskusja na temat skuteczności podatku "od bezrobocia", który Białorusini płacą w tym roku po raz pierwszy.

REKLAMA

15 listopada minął termin płatności podatku od bezrobocia. Płacą go osoby, które nie pracowały w 2015 r. dłużej niż pół roku. Mają w ten sposób zrekompensować fiskusowi to, że "nie uczestniczyły w finansowaniu wydatków publicznych".

Wezwania do zapłaty otrzymało w tym roku ok. 50 tys. osób. "W latach 2013-14, gdy aktywnie dyskutowano nad wprowadzeniem tego podatku, władze niejednokrotnie podkreślały, że w kraju jest prawie pół miliona darmozjadów" - pisze portal "Biełorusskije Nowosti". Z jego ustaleń wynika, że dokładnych danych na ten temat nie ma, a władze opierają się na szacunkach różnych instytucji.

Walka z nieróbstwem zaostrzyła się na Białorusi wiosną ubiegłego roku, kiedy prezydent Alaksandr Łukaszenka podpisał stosowny dekret. Zobowiązuje on wszystkie osoby w wieku produkcyjnym, które nie przepracują przynajmniej 183 dni w roku, do płacenia specjalnego podatku "od bezrobocia". Jest to jednorazowa opłata, równowartość ok. 800 złotych. Średnia pensja na Białorusi to mniej więcej dwa razy tyle (we wrześniu 2016 r. wynosiła 376 dolarów).

Marina, która przez wiele lat pracowała dla zachodniej firmy, a straciła pracę na skutek kryzysu i cięć, uważa, że nowy podatek jest krzywdzący dla osób takich jak ona. "To nie był mój wybór, że straciłam pracę i zostałam zwolniona. Wcale nie jestem z tego powodu zadowolona. Teraz cały czas szukam, ale sytuacja na rynku pracy jest trudna" - skarży się. "W rezultacie nie dość, że straciłam dochód, to muszę jeszcze skądś wziąć dodatkowe 200 dolarów, żeby zapłacić podatek" - dodaje.

Władze argumentują, że chodzi im o mobilizację osób, które długo nie podejmowały żadnych starań, by podjąć pracę. Celem podatku jest również nakłonienie ludzi zarabiających w szarej strefie do legalizacji swoich dochodów.

"To nie jest dobry instrument do rozwiązania problemu szarej strefy" - przekonuje na łamach "Biełorusskich Nowosti" ekonomista Alaksandr Czubryk. "Jeśli człowiek zarabia na czarno i ma dochody, to bardziej mu się opłaca zapłacić jednorazowo równowartość 200 dolarów, niż zalegalizować swoją działalność" - dodaje.

Portal zwraca też uwagę, że "w czasie obowiązywania dekretu o darmozjadach, który miał stymulować osoby zdolne do pracy, by ją podejmowały, liczba osób zatrudnionych w gospodarce nie tylko nie zwiększyła się, ale spadła. Na początku 2015 r. pracowało 4,5 mln osób, a w sierpniu 2016 r. - mniej niż 4,4 mln."

WIĘCEJ INFORMACJI

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

PARTNERZY SERWISU
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (32 899) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 199)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 664)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH