REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Branża spożywcza powinna sięgać po narzędzia social media marketingu

  • Autor: ŁR, portalspozywczy.pl / Notorius Interactive
  • Data: 11-10-2011, 11:46
Branża spożywcza powinna sięgać po narzędzia social media marketingu
Mateusz Lewandowski, CEO agencji Notorius Interactive

O obecności marki w social mediach pomyślał już chyba każdy marketer. Co prawda nie każda marka czy firma musi mieć profil w społecznościówkach. Bo kto wyobraża sobie funpage np. zakładu pogrzebowego? Można tylko przypuszczać, co byłoby promowane w "Wydarzeniach" - zauważa Mateusz Lewandowski, CEO agencji marketingu zintegrowanego Notorius Interactive.

REKLAMA

Do pewnego czasu kwintesencją społeczności była Nasza Klasa. - Jednak szybka ekspansja konkurenta zza oceanu spowodowała lawinowy odpływ użytkowników. Facebook stał się nie tylko portalem ale głównie modą, stylem życia. Według badań jest to najlepsze narzędzie do prowadzenia działań przez marketingowców, daleko przed Youtube i wspomnianą wyżej NK. Branża spożywcza jest bardzo ciekawa z punktu możliwości komunikacyjnych i angażowania konsumentów - ocenia Mateusz Lewandowski.

Facebook to nie powierzchnia reklamowa

CEO Notorius Interactive dodaje, że wiele osób uważa, iż wystarczy stworzyć profil na Facebooku, zebrać większą grupę fanów i torpedować ich codziennie reklamami swojej marki, a przecież nie o to chodzi. Profesjonalne i przemyślane podejście do tematu zasadza się na stwierdzeniu, że społeczności to medium długofalowej komunikacji dwutorowej. Istotą jest nawiązanie relacji z marką, aktywizacja sympatyków oraz podtrzymanie dialogu. Wiele marek swoje oficjalne fun page skupia wokół ciekawej idei lub działania. Przecież nikt z nas nie odwiedza Facebooka, aby obejrzeć Walla wypełnionego reklamami - podkreśla Lewandowski. - Kluczem do sukcesu, jeśli chodzi o obecności marki w społecznościach jest łączenie rzeczywistości, w której funkcjonuje sam brand, z prawdziwą rzeczywistością użytkowników - akcentuje.

Zwraca uwagę, że bardzo ważna jest odpowiedzialność. - Komunikowanie z ogromną liczbą osób wymaga rozwagi. Jednym kliknięciem możemy uruchomić lawinę informacji. Zobowiązując się do np. rozdawania zniżek, bonów, prezentów musimy w 100 proc. postępować fair. Jeśli tego nie zrobimy, niezadowolone rzeczy antysympatyków marki mogą nam bardzo zaszkodzić - ostrzega CEO Notorius Interactive.

Przekupstwo nie popłaca czyli liczy się jakość a nie ilość

- Powszechną praktyką na zdobycie większej ilości fanów są różnego typu konkursy. Wielu marketerów wychodzi z założenia, że celem w samym w sobie jest zgromadzenie minimum trzy cyfrowej liczby fanów. W tym celu upubliczniają informację: Polub nas, a wygrasz iPhona, wycieczkę, komputer itp. Ok. Cel zostaje osiągnięty i jeśli Facebook nie zablokuje nam profilu za rozsyłanie spamu, szybko zbierzemy zadowalającą liczbę fanów. Tylko po co? Przyzwyczajanie internautów do tego typu działalności kończy się tym, że wraz z zakończeniem konkursu liczba lajków spadnie nam równie szybko jak przyrosła - dodaje Lewandowski. - Dlatego właśnie bezsensownemu rozdawnictwu mówimy zdecydowane NIE!

Kolejna sprawa związana z konkursami to częste łamanie prawa. - Profesjonalnie przygotowana loteria powinna mieć regulamin, jasno określone zasady i warunki przyznawania nagród. Natomiast wiele tego typu akcji ogranicza się do informacji o nagrodach możliwych do zdobycia za kliknięcie "lubię to" - tłumaczy CEO Notorius Interactive. - Warto wyznawać zasadę, że lepiej mieć 1000 sympatyków, którzy są naszymi regularnymi klientami, angażują się w brand i komunikacja z marką jest dla nich istotna i wartościowa, niż 100 000 pseudofanów, którzy nie zostawili u nas złotówki i czekają tylko na darmowe gadżety - zaznacza.

Aplikacje działają jak wielka tuba

Obecność w social mediach to jedno, a umiejętność korzystania z narzędzi, które nam dają to zupełnie inna sprawa. - Obecnie mamy coraz więcej możliwości, aby zainteresować potencjalnych fanów oraz aktywizować tych, którzy już nas polubili. Najlepszą bazę i największy potencjał w kreatywnej komunikacji 360 stopni ma Facebook. Ogromna moc tkwi w aplikacjach. Jeśli chodzi o możliwości ich wykorzystywania zasadniczo jesteśmy ograniczeni przez własną kreatywność i oczywiście nieubłagany regulamin portalu - mówi Mateusz Lewandowski. - Cele, dla których tworzone są aplikacje mogą być różne od lawinowo zwiększających liczbę fanów i obszar komunikacji, które nazywamy efektem odwróconej piramidy, poprzez gry dające świetną zabawę i możliwość wygrania podarunków od firmy po aplikacje angażujące konsumentów w działalność w realu - dodaje.

- Do niedawna panował ogromny boom na wszelkiego rodzaju bonusy w postaci aplikacji. Obecnie trzeba wykazać się sporą pomysłowością, aby wymyślić coś, czego jeszcze nie było i co pozwoli na zaangażowanie szerokiego grona fejsbukowiczów. Gra jest jednak warta świeczki. Warta też może być niejednego samochodu, ponieważ aplikacje potrafią kosztować sporo. Jednak są to dobrze wydane pieniądze - ocenia.

Czy ktoś zagrozi Facebookowi?

- Póki co gigant Zuckerberg zgarnął praktycznie wszystko co było do wzięcia w społecznościówkach. Nie dziwi zatem fakt, że niejeden robi wszystko by też załapać się na kawałek tego tortu. Po nieudanych próbach przejęcia Facebooka, Google zdecydowało się na wprowadzenie własnego portalu. Google + bo o nim mowa ma być bezpośrednią konkurencją Facebooka, a czy będzie to się okaże. Przewagą może być możliwość synchronizacji z innymi narzędziami od Google jednak czy jest to marka, która potrafi skupiać wokół siebie ludzi i angażować ich. Nikt nie odbierze jej palmy pierwszeństwa w zakresie technologii, ale istnieją pewne obawy, czy Google + będzie alternatywą dla Facebooka - stwierdza CEO Notorius Interactive. - Portal posiada rozwiązania i funkcje, odróżniającego go od poprzednika. Naszym zdaniem mało ciekawe jest polubienie kogoś bez jego zgody i podgląd treści które publikuje. Z drugiej strony Google wprowadza kręgi i sparki dzięki którym można filtrować wiadomości, które chcemy otrzymywać według kategorii np. moda. + wyprzedza Facebooka jeśli chodzi o videokonferencje, jednak i na to Mark Zuckenberg znalazł już rozwiązanie nawiązując współpracę ze Skypem.

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

PARTNER SERWISU
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (25 264) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 663)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH