Partnerzy portalu
partner portalu partner portalu partner portalu
Biznes i technologie

Czy marce spożywczej potrzebna jest znana twarz?

Znane twarze polecające konsumentom produkty spożywcze to trend marketingowy znany od bardzo dawna. Już w 1909 roku kultowy kierowca rajdowy tamtych czasów - Berney Oldfield - firmował swoim wizerunkiem Pepsi Colę, podkreślając jej pobudzające właściwości - wspomina Michał Maciejewski, strategy director w agencji Pitted Cherries.

Czy marce spożywczej potrzebna jest znana twarz?
Michał Maciejewski, strategy director w agencji Pitted Cherries/ fot. materiały prasowe

Dziś modni stali się kucharze celebryci czy blogerzy kulinarni, którzy uczą Polaków gotować, rekomendując przy tym dane produkty. Pytanie czy każdej marce spożywczej potrzebna jest twarz?

- Zdecydowanie tak - zapewnia Michał Maciejewski.

- Jednej bardziej, drugiej mniej, ale trudno jest zaprzeczyć, że działania marketingowe oparte na popularnej twarzy, przekładają się na określone korzyści dla marki. Przede wszystkim - uwiarygodniają ją - dodaje ekspert Pitted Cherries.

Jego zdaniem celebryta, kucharz czy bloger daje marce swój autorytet. Swoją pozycję, na którą pracował często w pocie czoła, przez wiele lat.

- Marcin Prokop występujący w reklamie telewizyjnej parówek, Krystyna Janda opowiadająca Proste Historie czy bloger kulinarny współpracujący z firmą Knorr. Każdy z nich zgodził się firmować sobą i swoimi osiągnięciami zawodowymi produkty danej marki. Każdy z nich ma osiągnięcia, jest lubiany, a często wręcz podziwiany przez określoną grupę odbiorców. Jeśli ta grupa odbiorców pokrywa się z grupą docelową reklamowanego produktu – wówczas możemy mówić o tym, że twarz marki została dobrze dobrana - zapewnia Michał Maciejewski.

I dodaje, że wszystkie wartości, skojarzenia i konotacje, które wiążą się z danymi celebrytami, z automatu przekładają się na wizerunek produktów, które reklamują.

Ekspert podkreśla, że warto więc pamiętać o tym, że dobrze dobrany autorytet to podstawa.

- Podstawą jest to, aby wartości, które wiążą się z daną marką, były także wartościami, które wyznaje nasza twarz. Tutaj wszystko powinno się spinać. Każdy, nawet najmniejszy „zgrzyt” może negatywnie odbić się na naszej kampanii. Odważnym krokiem było na przykład zaangażowanie Kuby Wojewódzkiego do kampanii reklamowej oranżady Hellena. Wojewódzki z jednej strony kojarzy się z luzem, jest młodzieżowy i pełen energii. Jest osobą błyskotliwą i charyzmatyczną. Do tej pory wszystko się zgadza. Z drugiej strony jednak jest to postać kontrowersyjna, która dzieli Polaków. W jego programie spacerują półnagie wodzianki, na prawo i lewo rzuca się mięsem, a czasami wkłada się polską flagę w psie odchody. Ryzyko skojarzenia marki Hellena z tymi incydentami było więc realne. Czy warto było zaryzykować? Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba by było porównać wyniki sprzedażowe przed i po zaangażowaniu Wojewódzkiego - mówi Michał Maciejewski.

Drugą istotną kwestią jest jego zdaniem szczera i niewymuszona rekomendacja.     

- Twarz marki pomaga generować zaangażowanie i czyni wiele wizerunkowego dobra, o ile jest dobrze dobrana. Jej wartości powinny być zbieżne z wartościami produktu, który reklamuje. Idealnie, jeśli jest to szczere i sprawia wrażenie niewymuszonego. Wtedy konsumenci mają poczucie, że ich autorytet polecałby ten produkt nawet wtedy, gdyby mu za to nie zapłacono - wskazuje Michał Maciejewski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

więcej informacji:

Michał Maciejewski RSS ALERT    /    Pitted Cherries RSS ALERT    /    social media RSS ALERT

KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.210.158.163
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.