REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Falafel i hummus dzieli Izraelczyków i Palestyńczyków

  • Autor: PAP
  • Data: 04-05-2012, 10:13

Izraelski ruch Slow Food (z ang. "powolne jedzenie") nie chce kłócić się o to, czyj jest hummus i falafel. Palestyński slow food ma Izraelczykom za złe, że przejęli arabskie jedzenie i reklamują je jako swoje. Jedni i drudzy zafascynowani są zdrową kuchnią.

REKLAMA

"Po co spierać się o hummus, po co zawracać sobie głowę flagami. Flagi nie gotują" - mówi Rafram Szaddad, jednocześnie Izraelczyk i Tunezyjczyk, urodzony na małej tunezyjskiej wyspie Dżerba, gdzie od dwóch i pół tysięcy lat mieszka społeczność żydowska. Szaddad jest szefem izraelskiej gałęzi organizacji Slow Food, światowego ruchu na rzecz zdrowego i etycznego jedzenia.

Szaddad widzi siebie jako część regionu śródziemnomorskiego, nie interesują go flagi, nie wierzy w granice. Ale za to wierzy w dobre, lokalne jedzenie i wspieranie tradycji kulinarnych regionu.

Slow food na pierwszy rzut oka wygląda jak miła, niepolityczna historia. Ale jak wszystko między Palestyńczykami a Izraelczykami, również jedzenie jest osadzone w politycznym kontekście.

Szaddad lubi opowiadać o swoich związkach z Palestyńczykami i z palestyńską kuchnią. W tajemnicy wyjawia, że nie kupuje produktów z osiedli żydowskich. "To są warzywa wyhodowane na ziemi ukradzionej Palestyńczykom", a slow food to nie tylko lokalny, sezonowy produkt. To też uczciwy, etyczny handel - twierdzi.

Ale szef izraelskiego ruchu slow food nie może wezwać do bojkotu dóbr z osiedli. "Jesteśmy zbyt mainstreamowi, stracilibyśmy wielu członków, gdybyśmy otwarcie wypowiedzieli się przeciwko kupowaniu od osadników" - powiedział w rozmowie z PAP.

Szaddad opowiada o Hossamie, kucharzu, który prowadzi trzy restauracje w Umm el Fahem, w tzw. arabskim trójkącie, czyli części Izraela, gdzie mieszkają sami Palestyńczycy. Hossam gotuje zgodnie z ideą slow food, czyli sezonowo, lokalnie i etycznie. Zatrudnia głównie wdowy, samotne kobiety.

Ma rodzinę w Nablusie - malowniczym palestyńskim mieście położonym w północnej części Zachodniego Brzegu. Choć minęła dekada od wybuchu drugiej intifady, Nablus wciąż się podnosi z zapaści. Izraelska armia zburzyła wiele budynków, dziesiątki rodzin uciekło ze starego miasta, które było najsilniejszym punktem oporu i miejscem najbardziej zaciętych walk.

Powstałe niedawno w Nablusie convivium (spotkanie przyjaciół) "powolnego jedzenia" Beit al Karama to projekt, którego głównym celem jest wsparcie kobiet, ale też przywrócenie życia na starym mieście Nablusu, gdzie do dziś stoi wiele opustoszałych domów.

Beit al Karama narodził się z inicjatywy i przyjaźni dwóch kobiet - włoskiej artystki Beatrice Catanzaro i palestyńskiej działaczki Fatimy Kadumi. W sercu starego miasta Nablusu grupa kobiet wyremontowała piękny dom i założyła w nim centrum prowadzone dla kobiet przez kobiety. W maju ruszają pierwsze zajęcia.

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

PARTNER SERWISU
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (23 587) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 663)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH