REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

IERiGŻ: To nie handlowcy, ale producenci windują ceny

  • Autor: Dziennik Gazeta Prawna
  • Data: 03-03-2010, 07:35
IERiGŻ: To nie handlowcy, ale producenci windują ceny

Udział sieci handlowych w cenie artykułów spożywczych jest dużo niższy niż producentów czy przetwórców - twierdzi Dziennik Gazeta Prawna, powołując się na badania Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

REKLAMA

Jak podaje gazeta, w przypadku mięsa czy chleba udział przetwórców w cenie detalicznej sięga od 50 do 70 proc., podczas gdy sklepu wynosi od 8 do 15 proc.

Jadwiga Seremak-Bulge z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej mówi Dziennikowi, że najbardziej zyskują producenci i przetwórcy. Co więcej, jej zdaniem udział polskich rolników w ostatecznej cenie towaru nie tylko nie odbiega od innych krajów, ale niejednokrotnie bywa nawet wyższy, tak jak w przypadku zboża czy mleka.

Nawet wtedy, gdy sieci naliczają dodatkowe opłaty, co daje im od 15 do 30 proc. zysku, to i tak udział handlu w ostatecznej cenie produktu nie jest dominujący - informuje Dziennik Gazeta Prawna.

KOMENTARZE: (12)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • janekkat 03-03-2010, 21:26:
a ja się trochę z komentarzami nie zgodzę. Nie bronię tutaj oczywiście handlu, bo zgodzę się, że producenci ponoszą opłaty marketingowe (wejście na półkę itd.) ale nie jest też tak, że handel nie ponosi kosztów jak to napisał GallAntonin. Aby taki jeden hiper mógł funkcjonować potrzeba naprawdę ogromnej liczby pracowników (myślę, że ok. 200-250 os.). Praktycznie rzadko kiedy hiper funkcjonuje we własnym centrum - najczęściej jest tak, że płaci duże pieniądze za każdy metr, nie licząc już tutaj opłat za tzw. media. Mówi się, że w takich obiektach ludzie marnie zarabiają, więc jeśli mało zarabiają to koszty powinny być niskie - ale niestety wiele takich sklepów jest nierentownych. W hiperach średnia marża waha się w przedziale 10 - 12 %, więc chyba takimi zdziercami nie są. Nie wierzę też w to, że producenci nie przerzucają wspomnianych przeze mnie opłat marketingowych w cenę, czyli ostateczni po kieszeni dostaje klient. Ale uważam też, że po przeciwnej stronie tego łańcuszka jest taki np. rolnik. Czy czasem to przetwórca nie doi go jak trzeba ? Zadaję to pytanie, dlatego, że swego czasu mój brat, który jest rolnikiem oddawał mleko do mleczarni, efekt był taki, że na zapłatę musiał się prosić po 3 miesiące a jak przyszło do tego to mu płacili np. serem więc biedak jeździł po rodzinie i go sprzedawał, żeby z czegoś żyć. Mowa był krótka "bierz pan ser i go sobie sprzedaj albo czekaj jeszcze na pieniądze".
Myślę, że najbardziej pokrzywdzeni do konsumenci, którzy mogliby płacić trochę mniej i tacy rolnicy, którzy mogliby być traktowani poważniej (no ale niestety są za malutcy aby podskakiwać) natomiast najlepiej ma się środek czyli przetwórca i handlowiec.
  • AG 03-03-2010, 21:17:
Rewelacje to przykład zwykłej manipulacji. Badania prof.Pani Seremak faktycznie były prezentowane już jesienią ubiegłego roku i nie wzbudziły żadnej sensacji, bo metodyka w nich zastosowana w żaden sposób nie pozwala na wyciągniecie takich wniosków. Jak pisze Pani Profesor na swoim blogu dane sa dobre ale ich interpretacja przez dziennikarzy zupełnie błędna. Interpretacja ta zresztą nie jest przypadkowa, a jej cel jest aż nazbyt jasny - sieci detaliczne zaczynają się bać, że Zespół ds. Łańcucha na poważnie zajmie się tematyką opłat. Dlatego próbują ośmieszyć prace tego Zespołu zanim jeszcze cokolwiek zostało zrobione. Nie dajmy się złapać na te odgrzewane newsy o regulowaniu cen i marż.
Natomiast analizy IERiGŻ należą do jednych z najbardziej obiektywnych i rzetelnych w tym kraju. Szkoda, że ktoś postanowił je tak zmanipulować, a dziennikarze wykazali tak mało obiektywności.
  • GallAntonin 03-03-2010, 15:34:
Jak może taka gazeta takie bzdury wypisywać. Jak się analizuje strukturę kosztów bez analizy nakładów, bez analizy zysków, to wychodzą takie bzdury. Totalna kompromitacja Gazety Prawnej. Gdzie tacy ekonomiści się kształcą, że gwałcą wszelkie zasady ekonomii. Jak handel sprzedaje ser żółty po 18 zł, to 6 zł stanowi marża handlowa, a wszystko resztę mieści się w kwocie 12 zł. Dochód rolnika i jego nakłady, dochód mleczarni i jej nakłady, koszty ubytków i koszty spedycji itd. Jakie koszty bezpośrednie ponosi handel? Jak to się ma do kosztów rolnika karmiącego krowy z wyhodowanej paszy, kosztów dojenia i utrzymania rogacizny? Jak to się ma do mleczarni, która musi z dużym ryzykiem skupić mleko, przerobić go na ser i wywieźć do handlu?

Zobacz wszystkie komentarze (12)

PARTNER SERWISU
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (25 116) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 664)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH