Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Kilka wniosków z wizyty w Czechach

  • Autor: Andrzej Gantner, dyrektor Generalny PFPŻ
  • Data: 11-03-2013, 09:37

Na początek cytat z listu, niedawno otrzymałem mailem: "...Prowadzę siec sklepów spożywczych na Słowacji z dobrymi produktami z polski. Nie mogę już wytrzymać psychicznie i materialnie faktu jak oczernia się polska żywność....Bardzo proszę o pomoc..."

Myślę, że każdy, kto miał jakiekolwiek złudzenia, co do tego, co dzieje się z wizerunkiem polskiej żywnością w Czechach, a szczególnie przedstawiciele Polskiego Rządu, powinien przeczytać tą krótką, ale jakże dramatyczną wiadomość i obejrzeć program Czarno na Białym poświęcony nagonce na polską żywność. Każdy, kto dalej miałby jakiekolwiek wątpliwości powinien opuścić ciepłe i przytulne biuro w Warszawie i wybrać się chociażby do Ostrawy, tuż przy polskiej granicy. Spotkać się z niezwykle energiczną i zaangażowaną w obronę polskiego wizerunku Panią Konsul, lub dyrektor Polsko-Czeskiej Izby Handlowej. To, co opowiedziały mi te Panie w ciągu dwugodzinnego spotkania potwierdza najczarniejszy z możliwych scenariuszy - scenariusz bezpardonowej nagonki na wszystko, co pochodzi z polski. Nagonki o polityczno - gospodarczym podłożu trwającej od ponad roku. Politycznej, bo służącej określonym populistycznym postulatom, gospodarczej, bo zainteresowani zamknięciem rynku czeskiego dla polskich produktów mają w tym wyraźny biznesowy prywatny interes.

Nie jest żadną tajemnicą w Czechach, że za atakami na polskie produkty stoi jeden z najbogatszych ludzi w Czechach, który kontroluje 30 proc. całego czeskiego przemysłu żywnościowego (to tłumaczy skąd się wziął oderwany od rzeczywistości postulat Czeskiej Izby Gospodarczej o wstrzymaniu całego importu z Polski pod pretekstem nie działania polskiego systemu urzędowej kontroli żywności). Nie jest też żadną tajemnicą w Czechach, że ambicję tego człowieka i partii przez niego stworzonej w 2011 roku są bardzo duże, a antypolska propaganda, to dla niego bardzo wygodna trampolina do wybicia się na polityczne wyżyny.

Nie trzeba być uzdolnionym politologiem, żeby stwierdzić, że żadne spotkania inspekcji czeskich i polskich problemu nie rozwiążą. Dlaczego? Dlatego, że to nie ich należy przekonywać i nie oni są źródłem problemu. Służby czeskie, to tylko zwykłe narzędzie. Kontrolują, badają, oceniają i przedstawiają wyniki. To, że kilkukrotnie częściej kontrolują polskie produkty niż np. niemieckie (pierwszy, co do wielkości eksporter żywności do Czech) to już zupełnie inna sprawa. To, że czeski odpowiednik polskiego Głównego Inspektora Jakości Handlowej, podległy tak jak w Polsce ministrowi rolnictwa, publicznie wprowadza zakazaną w UE zasadę odpowiedzialności zbiorowej twierdząc w telewizyjnym programie o największej oglądalności w Czechach, że on polskiej żywności by nie kupował, to też nie jest sprawą standardów i procedur. To, że na taką wypowiedź wysokiego urzędnika państwowego nie ma ostrej dyplomatycznej noty Rządu Polskiego, to też zupełnie inna sprawa.

Pocieszające jest, że część ekspertów (przynajmniej tych, z którymi miałem okazję rozmawiać w Czechach), nie zgadza się z takimi działaniami widząc w tym zagrożenie dla wiarygodności czeskiego sytemu kontroli żywności, a w efekcie również dla czeskiej gospodarki. To jednak za mało, aby powstrzymać antypolską kampanię rozciągającą się na każdy obszar życia gospodarczego.

Czas się obudzić z dyplomatycznego letargu, w jakim tkwi Polski Rząd. Czas zacząć twardo i bezpardonowo bronić naszych interesów gospodarczych. W przeciwnym, bowiem razie bezkarne podważanie wizerunku polskich produktów stanie się powszechnie obowiązującą w Europie normą, na skutki działania, której nie trzeba będzie długo czekać. Już teraz analizy wskazują, że w Czechach zaczyna spadać sprzedaż polskich produktów przetworzonych, a na to miejsce wchodzą produkty z Niemiec i Austrii.

Ile eksportu musimy stracić, aby w końcu ktoś się tym zainteresował? Potraktował poważnie i uruchomił wreszcie stosowne instytucje mające za zadanie ochronę wizerunku i interesów gospodarczych Polski. Sam minister rolnictwa mimo najlepszych chęci tu już nie wystarczy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE: (1)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Mlody 18-03-2013, 21:40:
Na Slowacji jeszcze gorzej i tez jest za tym ten sam czlowiek
Prosze o mail to przesle szczegoly

Zobacz wszystkie komentarze (1)

PARTNER SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (24 444) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 267)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH