REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Prezes ITRO: Polska żywność wciąż trafia do Rosji

  • Autor: Łukasz Rawa, portalspozywczy.pl
  • Data: 20-02-2015, 13:22
Prezes ITRO: Polska żywność wciąż trafia do Rosji
Sebastian Sadowski-Romanov, prezes firmy ITRO

W pierwszej fazie embarga polskie towary spożywcze trafiały do Rosji przez Białoruś. Obecnie możliwie stało się uruchomienie dodatkowych pośredników, np. w Serbii - wskazuje w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Sebastian Sadowski-Romanov, prezes firmy ITRO, specjalizującej się we wprowadzaniu polskich firm na rynki zagraniczne.

REKLAMA
- Czy polscy eksporterzy żywności mocno ucierpieli na rosyjskim embargu?

- Embargo, jakim obłożono produkty rolno spożywcze, uświadomiło polskim producentom żywności, że zapomnieli nie tylko o dywersyfikacji rynków sprzedaży, ale również mają zaległości w dostosowaniu produkcji do standardów europejskich. Rynek rosyjski, co by o nim nie mówiono, miał kilka istotnych zalet. Nie wymagał kosztownych europejskich certyfikatów, oraz przyjmował towar o jakości, jakiej rynki zachodnie by nie zaakceptowały. Ostatni bardzo istotny plus to fakt, że sprzedaż na wschód w dużym stopniu odbywała się w formie przedpłaty za towar, nie wymagając ponoszenia kosztów finansowania swojego kontrahenta kredytem kupieckim.

- Czy są w branży rolno-spożywczej segmenty, które nie na embargu nie straciły?

- Owszem. Ukraina była dużym partnerem handlowym Rosji a obecny konflikt spowodował praktycznie zatrzymanie wymiany handlowej między tymi krajami. Niektóre towary są importowane do Rosji w 80-90 proc. Jest to tak ogromny i chłonny rynek, że miejscowi producenci nie są w stanie sprostać wszystkim zamówieniom. Wzrost kursu EUR i USD powoduje, że rosyjscy importerzy zmieniają dostawców na tańszych, między innymi z Polski.

- W branży można usłyszeć, że polska żywność wciąż trafia za naszą wschodnią granicę, tyle że „okrężną drogą" - poprzez inne państwa...

- Tak, to rzeczywiście prawda. Kto zna rynek rosyjski i jego specyfikę, rozumie, że w Rosji nie ma rzeczy niemożliwych. W pierwszej fazie embarga polskie towary trafiały do Rosji przez Białoruś, która sankcji wobec europejskich rynków nie nałożyła, a jest w unii celnej z Rosją i teoretycznie granica między tymi państwami nie jest kontrolowana przez służby celne. Rosyjskie przysłowie mówi „cisze jedziesz dalsze budiesz", czyli w wolnym tłumaczeniu - jak coś robisz to się z tym nie afiszuj, więc kiedy między innymi polskie media zaczęły śmiać się z embarga Rosji, to służby celne zaczęły nękać również „białoruskie towary made in UE".

- Jednak ceny żywność w Rosji znacząco wzrosły...

- Dlatego możliwie stało się uruchomienie dodatkowych pośredników, np. w Serbii, aby przerzucać do Rosji towary z objętych embargiem krajów UE. Białoruś wyraziła swoje oburzenie wobec kontroli towarów jakoby pochodzących z jej produkcji. Rosjanie w odpowiedzi zaczęli kontrolować własne sklepy i jeżeli znajdowali w obrocie handlowym towary objęte embargiem, nakładali horrendalne kary. Taki zabieg znacząco ograniczył zakup zabronionych towarów, jednak rosyjski rynek szczególnie poza dużymi aglomeracjami, jest bardzo rozdrobniony, a handel na bazarach ma się tam bardzo dobrze. W samej Moskwie handel tradycyjny zajmuje około 50 proc. ogółu obrotu handlowego. W St. Petersburgu tylko 30 proc., ale w mniszych miastach kanał nowoczesny, czyli sieci handlowe, ma niewielki udział w rynku. Stąd cały czas znajdują się ludzie, którzy ryzykują przewóz tańszych towarów z Polski i ich sprzedaż w Rosji. Jak zwykle w czasach kryzysu można na tym dobrze zarobić.

- Wiele mówiło się o tym, że embargo nie może potrwać zbyt długo, bo Rosjanie „nie dadzą sobie rady" bez europejskiej żywności. Wydaje się, że te prognozy się nie sprawdziły...

- Europejska żywność dla Rosji ma w zasadzie tylko jedną zaletę, jaką jest bliskość logistyczna. Nie zapominajmy, że na świecie mamy nadmiar produkcji żywności. Drób czy wołowinę można kupić taniej w Brazylii czy Meksyku, jednak transport morski jest bardzo długi, co powoduje wydłużenie łańcucha dostaw. To powoduje konieczność utrzymania ciągłości dostaw, więc zwiększenie udziału zamrożonego kapitału, który i tak drastycznie wzrósł s powodu osłabienia rosyjskiej waluty. Rosja sąsiaduje również z największym producentem świata - Chinami. Rynek rosyjski zawsze miał negatywne nastawienie do towarów chińskich. Dziś jednak chińscy producenci dzięki sankcjom i osłabieniu rubla otrzymali od Europy drugą szansę na zmianę postrzegania jakości ich produktów w mentalności Rosjan. To jest dla polskich producentów największe zagrożenie.

- Jak ochłodzenie stosunków na linii UE-Rosja wpłynęło na funkcjonowanie rosyjskich producentów żywności? Zyskały na tym czy straciły?

- To zależy od branży. Ci producenci, których produkcja opiera się na lokalnych surowcach zyskują, nawet bardzo. Jednak trudno jest z miesiąca na miesiąc skokowo zwiększać produkcję. Doba ma niestety tylko 24 godziny. Tracą natomiast ci producenci, których produkcja była oparta w dużym stopniu na importowanych surowcach, z powodu znacznego wzrostu ich cen spowodowanego spadkiem wartości rubla względem EUR i USD.

- Czy można oszacować, choćby w dużym przybliżeniu, kiedy stosunki gospodarcze z Rosją i pozostałymi krajami Unii Celnej ulegną poprawie i ustabilizowaniu?

- Kontakty z Białorusią i Kazachstanem ucierpiały tylko z powodu osłabienia walut tych krajów, które są mocno połączone gospodarczo z Rosją. Wobec tych krajów nie utraciliśmy tego, co straciliśmy w Rosji. Mieszkając tam przez 7 lat w Moskwie, nigdy nie spotkałem się z przejawem wrogiego nastawienia Rosjan do Polaków. Wręcz przeciwnie, Polska i Polacy na poziomie społecznym byli tam bardzo dobrze postrzegani. Dziś po raz pierwszy spotykam się z negatywną reakcją na oferty polskich firm, na uszczypliwe komentarze dotyczące odwrotnych sankcji wprowadzonych przez Rosję, a nawet czasami z otwartą wrogością potępiającą „wspieranie przez Polskę ukraińskich nacjonalistów". Starsze pokolenie Rosjan miało sentyment do Polski, ale odchodzi bezpowrotnie z życia politycznego i gospodarczego. Zastępuje je pokolenie ludzi, którzy pamiętają tylko złą jakość polskich produktów z dzikich lat 90-tych.

KOMENTARZE: (3)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Slawek1234 27-02-2015, 10:35:
Ciekawa wypowiedź jeżeli chodzi o tematy godpodarcze, natomiast politycznie wygląda na to że potrafi się dopasować do aktualnej koniunktury, tzn. wie skąd więcej może wyciągnąć. Vide: Orban.
  • RSD 23-02-2015, 12:16:
dokładnie: zgodnie z zasadą cisze jedziesz itd.. mówienie o Serbii nie pomaga. Natomiast jeśli chodzi o Serbię, to już w pierwszym kwartale zeszłego roku Rosjanie zagrozili odcięciem ich od rynku w przypadku zbyt dużych importów z krajów UE. Oczywiście na import z Polski do Serbii patrzą bardziej złowrogo niż na import z Węgier do Serbii.
Chyba nie trzeba się mocno wysilać, aby zrozumieć że Rosjanie pozwalają na "cichy" import ze wszystkich krajów, które nie mieszają się do ich polityki zagranicznej lub są im przychylne. Polska jest celowo pomijana - co właściwie jest na rękę Duńczykom, Niemcom i Francuzom. Żaden z w/w krajów nie chciałby aby Polska miała silną, rozwiniętą gospodarkę rolną.

My sobie też nie pomagamy. Naszą "polityką szabelki" pierwsi wykazaliśmy sprzeciw wobec Rosji, natomiast w rezultacie nasze działania są zupełnie bez znaczenia - nie było nikogo w Mińsku. Natomiast gospodarczo - zapłaciliśmy jak dotąd najwyższą cenę ze wszystkich krajów UE.
Zakopmy wreszcie tą "szabelkę".
Duńczycy siedzą cicho :) resztę dopowiedzcie sobie sami.
  • Rozczarowany exporter 20-02-2015, 14:38:
"Ekspert" specjalizującej się we wprowadzaniu polskich firm na rynki zagraniczne również mógłby zacząć kierować się mądrością rosyjskiego przysłowia "cisze jedziesz dalsze budiesz"... Zacznijmy sobie w końcu zdawać sprawę z tego że cały Świat w tym także Rosja i UE prowadzą szczegółowy monitoring i analizę mediów.

Zobacz wszystkie komentarze (3)

PARTNER SERWISU
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (25 618) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 664)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH