REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Producenci coraz mocniej podkreślają "genetyczną czystość" żywności

  • Autor: portalspozywczy.pl
  • Data: 11-09-2013, 14:31
Producenci coraz mocniej podkreślają
Produkty spożywcze zawierające powyżej 0,9 proc. składników modyfikowanych genetycznie, muszą być oznaczone jako zawierające GMO

Wzorem wielu krajów europejskich, polscy producenci zaczęli umieszczać na etykietach informacje graficzne "Bez GMO". Liczba takich produktów i opakowań powiększa się w szybkim tempie. Firmy traktują to jako wyróżnik konkurencyjny.

REKLAMA

Wiosną na rynku pojawiła się m.in. kampania nowej marki Roberta Niewiadomskiego, byłego prezesa Agros Novy, który wprowadził na rynek „jaja Farmio wolne od GMO". Na tym przesłaniu oparł cały biznes. Ale jest już także ser mozzarella od Zott "bez GMO" czy kurczak Zagrodowy Drosedu z tym samym znakiem. Producenci twierdzą, że - podobnie jak za produkt "ekologiczny" - europejscy konsumenci chcą kupować żywność jak najwyższej jakości i są skłonni więcej za nie zapłacić. 

Ale czy w Polsce informacje na opakowaniach potwierdzające brak składników modyfikowanych genetycznie są rzeczywiście potrzebne? Czy to tylko chwyt marketingowy firm spożywczych, które chcą napędzić sobie większą sprzedaż?

Jak potwierdza, Jacek Winiarski, rzecznik prasowy Greenpeace Polska, na podstawie obowiązującego także w Polsce prawa unijnego wszystkie produkty spożywcze zawierające powyżej 0,9 proc. składników modyfikowanych genetycznie, muszą być oznaczone jako zawierające GMO. - Niestety system kontroli żywności pod tym kątem w Polsce pozostawia wiele do życzenia i próżno w sklepach szukać artykułów ze znaczkiem "zawiera GMO". W związku z tym nie ma pewności czy produkty z soi, oleje i wiele innych zawierają GMO czy nie. Nie chcę demonizować problemu - podkreślam - takie prawdopodobieństwo jest spore, ale pewności nie ma. Co więc jeśli nie chcemy kupować GMO? Tu właśnie naprzeciw wychodzą producenci, którzy chcą podkreślić "genetyczną czystość" swojej żywności decydują się na oznaczanie jej jako "bez GMO" i nie ma w tym nic złego. Wiedzą oni bowiem o uzasadnionych obawach konsumentów co do spożywania genetycznie modyfikowanej żywności - komentuje.

Sęk w tym, aby nie zamienić informacji w "przesadzony" i nachalny marketing. W Europie Zachodniej, która przoduje w trendach prosprzedażowych, na półkach sklepowych można znaleźć nawet wody butelkowane, na których etykietach widnieje znak "bez GMO".

- Takie oznakowania etykiet wód to rzeczywiście przesada, ale to marginalny przypadek. We wszystkich przypadkach informacja, że produkt jest "bez GMO" jest bardzo cenna. Nie tylko ze względów czysto informacyjnych (danie konsumentom wyboru) ale także dlatego, że takie znaczki budzą świadomość konsumentów, zmuszają ich do zastanowienia się "co to takiego to GMO", "dlaczego ktoś o tym pisze". Świadomi konsumenci to świadome społeczeństwo i mniej możliwości robienia nam "wody z mózgu" - podkreśla Jacek Winiarski z Greenpeace.

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

PARTNER SERWISU
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (25 614) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 663)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH