Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Turyści kupują coraz więcej mazurskiej żywności

  • Autor: PAP
  • Data: 10-05-2014, 10:35

Turyści coraz częściej zamiast plastikowych bocianów, czy delfinów jako lokalne pamiątki kupują na Mazurach jedzenie: ryby w słoikach, kozie sery, czy ciasta. To stawia nowe wyzwania przed restauratorami.

Moda na regionalną mazurską kuchnię rozwija się od kilku lat, ale w ostatnim czasie - jak mówią restauratorzy - coraz więcej jest gości, którzy celowo i z rozmysłem uprawiają "turystykę kulinarną".

"Wchodzą i od progu pytają, co lokalnego, regionalnego można u nas zjeść. Wybierają bardzo rozważnie, dopytują o potrawy, a często na pamiątkę kupują jakieś danie na wynos, np. grzyby w słoiku, syropy, czy powidła" - powiedziała PAP Eulalia Paszkiewicz, która od roku prowadzi w Wilkasach pod Giżyckiem jadłodajnię, w której serwuje wyłącznie regionalne dania.

Podobne spostrzeżenia ma Anna Małż z "Oberży pod psem" w Kadzidłowie, która regionalne dania serwuje gościom od 1999 roku. "Coraz więcej ludzi wychodzi od nas z regionalnymi kozimi serami, domowym chlebem, czy pasztetem z dzika" - przyznała.

Większa liczba kulinarnych turystów sprawia, że coraz więcej barów i restauracji na Mazurach odchodzi od frytek i hamburgerów serwując lokalne jedzenie, a restauratorzy i kucharze wertują stare książki kucharskie i podpatrują jeden drugiego w poszukiwaniu pomysłów na lokalne dania. Nie jest to łatwe zadanie, bo jak napisał we wstępie do książki o dawnej kuchni Prus Wschodnich "Smak Mazur" Tadeusz Ostojski, kuchnia ta przed laty "była skromna i mało oryginalna", bo miejscowa ludność nie opływała w dostatki. Na stołach Mazurów dominowały więc ryby, ziemniaki i nabiał.

Współcześni mazurscy restauratorzy odwołując się do lokalnej tradycji kulinarnej celują głównie w dania z ryb i już nawet popularny bar mleczny w Giżycku serwuje zupę rybną. W wielu mazurskich piwiarniach zamiast frytek, orzeszków, czy słonych paluszków proponowane są gościom smażone w głębokim tłuszczu na chrupko drobne rybki, np. zapomniana do niedawna stynka (kupowana przez restauratorów zimą i mrożona).

Eulalia Paszkiewicz, która jest laureatką wielu krajowych i lokalnych konkursów gastronomicznych, przyznała w rozmowie z PAP, że coraz więcej osób lokalność pojmuje jako "czerpanie z lokalnych produktów". "Bo odtworzenie tej prawdziwej, tradycyjnej mazurskiej kuchni tak naprawdę jest niemożliwe" - powiedziała PAP Paszkiewicz, dodając, że dziś nie do zdobycia jest prawdziwe masło "jak przed laty".

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

PARTNER SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (19 924) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 270)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH