W Polsce produkuje się rocznie około 270-280 tys. ton sera podpuszczkowego dojrzewającego, z czego ok. 24 proc. jest eksportowane. Import, który w głównej mierze uzupełnia gamę asortymentową, stanowi około 10 proc. dostaw na rynek, ale sukcesywnie się zwiększa.
Wielkość produkcji sera dojrzewającego jest uzależniona od sytuacji na rynku światowym oraz od popytu na rynku krajowym.
O ile trudno jest przewidzieć rozwój sytuacji na rynku międzynarodowym, o tyle krajowy rynek detaliczny sera dojrzewającego systematycznie wzrasta.
Rynek podzielony jest głównie między dwóch graczy - Mlekpol i Mlekovitę - do których należy ok. 37 proc. rynku w ujęciu ilościowym. Znaczący udział rynku przypada na marki sieci handlowych.
Rządzi gouda i edamski
- Polski rynek sera jest zbudowany na tradycji sera "no name". Jeszcze dwadzieścia lat temu przeciętny konsument odróżniał dwa rodzaje sera: żółty (dojrzewający) i biały (twaróg). Sery dojrzewające produkowane były według uniwersalnych norm obowiązujących w całym kraju, a na rynku rozpoznawalne były gatunki gouda i edamski - mówi Grzegorz Gańko, prezes OSM Sierpc. - W tamtym czasie nieznane było na rynku sera pojęcie marki, wiedza na temat producentów też była ograniczona ze względu na centralne planowanie zaopatrzenia żywnościowego określonych obszarów czy też aglomeracji miejskich. Polski konsument chce poznawać nowe rodzaje oraz smaki serów - mówi prezes Gańko.
Wciąż największy udział w strukturze rynku posiadają tradycyjne sery holenderskie, tj. gouda i edamski (blisko 60 proc.), które są dostępne we wszystkich sklepach i są oceniane przez konsumentów jako najbardziej dostępne cenowo. - Na polskim rynku według gatunków wysoki udział posiada ser gouda, którego udział wynosi ponad 30 proc. Jest to najbardziej znany i preferowany wśród konsumentów gatunek sera. Wpływ na jego popularność ma także korzystna relacja cenowa w porównaniu do pozostałych gatunków sera. Systematycznie rośnie udział innych gatunków, ale nie odbywa się to kosztem sera gouda - zwraca uwagę Joanna Nowak, prezes firmy analitycznej Infodome.
Sieci zyskują udziały
Nieustannie w Europie Zachodniej rośnie udział marek własnych sieci dyskontowych oraz hipermarketów. Obecnie może to być nawet czwarta część rynku ilościowego sera. W Polsce dzieje się podobnie - udział w rynku marek własnych dyskontów oraz dystrybutorów może się zbliżać do 10 proc. Jednak nawet w zdominowanych przez marki własne dyskontach od jakiegoś czasu rozszerza się półka serów sprzedawanych w markach producentów, które są przeznaczone dla bardziej wymagających klientów.
Zobacz także:
- Spomlek nagradza najlepszych gospodarzy (24-05-2012, 14:08)
- Włoscy producenci serów ponieśli ogromne straty w trzęsieniu ziemi (23-05-2012, 10:25)
- Spadł eksport masła, mleka w proszku i przetworów mleczarskich, wzrósł eksport serów (22-05-2012, 11:27)
- Spomlek inwestuje w specyficzną linię produkcyjną (21-05-2012, 14:19)
- Prezes SM Spomlek: Obecnie innowacją jest powrót do tradycji (17-05-2012, 20:48)
- Dzięki innowacjom żywność staje się lepsza (17-05-2012, 10:39)
- EEC 2012: Innowacje w branży spożywczej (16-05-2012, 13:27)
- Dyrektor ARR: Do promocji serów w Korei warto wykorzystać modę na Europę (09-05-2012, 08:49)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







