Czy może Pan na początek powiedzieć coś więcej o firmie?
Mamy trzy zakłady piekarniczo-cukiernicze w Warszawie - dwa z nich działają w ramach spółki jawnej, a trzeci to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Wynika to z naszej historii, natomiast właścicielami obu firm są te same osoby.
W 2009 roku jedno z niemieckich pism przeprowadziło ranking polskich piekarni, w którym uplasowaliśmy się na dwunastym miejscu w kraju pod względem obrotów. Nie mamy też problemów z rentownością, bo staramy się trzymać w miarę wysokie ceny.
Jak Pan ocenia sytuację dla producentów pieczywa?
Dużo piekarń bankrutuje, gdyż pomimo 20 lat przemian nie nastąpiło przekształcenie, które miało miejsce na zachodzie Europy. U nich jest wyraźny podział na zakłady przemysłowe, półprzemysłowe i rzemieślnicze, w których widać bardzo duże zróżnicowanie cen - w zakładach rzemieślniczych cena może być trzykrotnie wyższa niż w zakładach przemysłowych. U nas wszyscy ścigają się cenami, zarówno duże zakłady, jak i małe. W tej sytuacji decydująca staje się skala produkcji.
Sporo piekarń co roku wypada z rynku. Na przykład w woj. mazowieckim było kiedyś 150 piekarń, obecnie zostało 100 - oznacza to, że jedna trzecia wypadła w ciągu paru lat. Szczególnie dotyczy to zakładów, które o czasie nie były w stanie przekształcić się, nie dokapitalizowały się, nie unowocześniły produkcji, nie zmieniły systemu kosztów. Straciły też na uzależnieniu się od dużych odbiorców - jeśli ktoś gros produkcji kieruje do supermarketów i hipermarketów, może mieć poważne kłopoty.
Zagrożeniem jest wielkopowierzchniowy handel, dla którego nie jesteśmy partnerem. Przykładem jest to, że sieci podpisują z producentami umowy na rok i po roku nie zawsze je przedłużają. Dlatego w cechu piekarzy oceniamy, że jeśli ktoś więcej niż 30 proc. produkcji sprzedaje do handlu wielkopowierzchniowego, to może mieć poważne kłopoty ekonomiczne.
Czy producentom nadal ciążą wysokie ceny surowców?
Zboże bardzo podrożało rok temu, ale teraz ceny ustabilizowały się. Widzimy nawet tendencję odwrotną - zboże po ostatnich zbiorach tanieje, bo mamy ziarno gorszej jakości. Pogorszyły się jego parametry jakościowe, dlatego tanieje też mąka piekarnicza. Jednak pozostałe surowce, jak drożdże, cukier, sól, olej, itp. - wciąż rosną.
chleb - ceny hurtowe
chleb regionalny [0.5kg] 1.90 złZobacz także:
- Sieć Fornetti otworzyła kolejne minipiekarnie (27-05-2012, 09:36)
- Współwłaściciel ZM Wierzejki: W przyszłości nie wykluczamy budowy chlewni (26-05-2012, 11:29)
- Chleb będzie jeszcze droższy (24-05-2012, 08:18)
- Warszawska Spółdzielnia Piekarsko-Ciastkarska rozbudowuje sieć sklepów firmowych (12-05-2012, 09:57)
- ZM Wierzejki otworzył sklep w Sokołowie Podlaskim (30-04-2012, 18:53)
- Niższa rentowność, mniejsze inwestycje (27-04-2012, 11:21)
- Piekarze buntują się przeciwko sprzedaży pieczywa z ciasta głębokomrożonego (25-04-2012, 12:02)
- Paniery z niższą stawką VAT (23-04-2012, 08:08)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







