Argumentując podjęcie głodówki, Jaroszewska wymienia rosnące zagrożenie biologicznym skażeniem kraju przez uprawy GMO, a także zanieczyszczenia dostępnej w sklepach żywności. Działaczka chce nagłośnić pozbawianie konsumentów możliwości wyboru poprzez nie egzekwowanie znakowania produktów wyprodukowanych przy udziale GMO. Chce zaakcentować niemoc urzędników, oraz brak zainteresowania rządu tematem nadużyć producentów modyfikowanej żywności.
- Ponieważ negocjacje, rozmowy i protesty organizowane tej pory przez Koalicję Wolną od GMO oraz inne organizacje nie wpłynęły na stanowisko naszego rządu, zdecydowałam się na ten desperacki krok. Chcę uświadomić wszystkim, że już nie mamy na co czekać, musimy podjąć działanie natychmiast - apeluje Edyta Jaroszewska. - Jeśli ktoś jest w stanie przyłączyć się do mnie, to może przy nagłośnieniu głodówki uda nam się coś zmienić. We Francji zakaz upraw GMO też był poprzedzony głodówką kilku rolników i aktywistów - podkreśla.
Polecamy:
Zobacz także:
- Raport: Prawie 70 proc. Polaków nigdy nie słyszało o żywności funkcjonalnej (26-01-2012, 12:20)
- Bayer rozpoczyna sprzedaż nasion rzepaku w Polsce (19-01-2012, 11:51)
- MSP sprzedaje akcje przedsiębiorstwa rolnego za prawie 30 mln zł (16-01-2012, 11:12)
- Przeciwnicy GMO są spychani na margines? (02-01-2012, 12:16)
- Przeciwnicy GMO apelują do prezydenta (30-12-2011, 13:01)
- Mocne wzrosty cen zbóż (28-12-2011, 15:28)
- Na giełdach towarowych rosły ceny pszenicy, kukurydzy i rzepaku (14-12-2011, 17:33)
- Azory będą strefą wolną od GMO (10-12-2011, 13:33)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»











