- Areał upraw transgenicznych w Europie maleje i w 2009 roku wyniósł zaledwie 0,2%. Wspólnota dotychczas zdecydowanie odrzucała tę niesprawdzoną technologię. Sytuacja ta może się już wkrótce zdecydowanie zmienić za sprawą nowej propozycji Komisji Europejskiej skierowanej do rządów krajów członkowskich - twierdzą przedstawiciele Greenpeace.
Propozycja Komisji daje członkom UE prawo decydowania o uprawach GMO na terenie swojego państwa. - To teoria - uważają działacze Greenpeace. - W rzeczywistości otwiera GMO drogę na europejskie pola. Oferta Komisji zakłada, że zakazy upraw poszczególnych gatunków GMO, nie będą wprowadzane na podstawie dotychczas stosowanych, prawnie uzasadnionych argumentów, odwołujących się do ryzyka zanieczyszczenia naturalnych odmian roślin przez GMO oraz jego negatywnego wpływu na środowisko naturalne i zdrowie ludzkie. W ich miejsce kraje członkowskie będą zobowiązane zastosować argumenty opierające się o zasady etyczne. Te zaś z reguły mają kruche podstawy prawne i łatwo je podważyć w sądzie, z czego z pewnością skorzystają firmy biotechnologiczne. Dodatkowo, autoryzacja nowych odmian GMO w UE doprowadzi do skażenia naturalnych odmian także w krajach, które GMO zabronią. Europa to mały kontynent a natura nie zna granic - podkreśla w liście otwartym Robert Cyglicki, dyrektor Fundacji Greenpeace Polska.
Ich zdanie potwierdzają eksperci.
- Komisja Europejska nie daje państwom członkowskim tak szerokiego prawa do decydowania w zakresie GMO, jak utrzymuje. Ogranicza je do tego stopnia, że argumenty, które będą mogły posłużyć krajom wprowadzającym zakaz upraw roślin transgenicznych, staną się bardzo łatwym celem dla firm biotechnologicznych, które będą chciały uchylić je przed sądem - twierdzi prof. Ludwig Kramer, jeden z czołowych specjalistów od prawa wspólnotowego.
Działacze podkreślają, że propozycja Komisji nie zawiera odpowiedzi na zastrzeżenia dotyczące naukowych i prawnych błędów systemu autoryzacji GMO wniesionych przez kraje członkowskie w grudniu 2008, zawartych we wnioskach Rady ds. Środowiska.
- Kraje członkowskie wielokrotnie wzywały Komisję Europejską do poprawy obowiązującego systemu oceny ryzyka GMO. Obecna propozycja Komisji nie tylko nie odnosi się do powyższego apelu, ale także może w znaczącym stopniu osłabić unijną ocenę ryzyka GMO, ponieważ jej głównym założeniem jest przyspieszenie procesu autoryzacji upraw GMO na terenie UE, jak zaznaczono w wyjaśnieniach dołączonych do propozycji - mówią.
Polecamy:
Zobacz także:
- Zupełnie nowa ustawa o GMO (02-02-2012, 17:46)
- Brak opinii nt. 4 odmian kukurydzy GMO, decyzję podejmie komisja KE (30-01-2012, 17:21)
- Resort rolnictwa pracuje nad przepisami dotyczącymi pasz GMO (25-01-2012, 13:46)
- KE zgodziła się na obrót bawełną i kukurydzą GMO (07-01-2012, 16:13)
- Przeciwnicy GMO są spychani na margines? (02-01-2012, 12:16)
- Greenpeace prosi prezydenta o patronat nad konferencją o GMO (08-12-2011, 11:55)
- Sarkozy: Akcje Greenpeace'u w elektrowniach atomowych nieodpowiedzialne (05-12-2011, 19:06)
- Nowy projekt ustawy o nasiennictwie bez GMO (27-10-2011, 15:43)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»










