W opinii Kowalskiego to co się dzieje obecnie - szybki wzrost cen zbóż na światowych giełdach - jest działaniem spekulacyjnym. Samo takie zjawisko, jak mówił, nie jest negatywne. Zaznaczył, że w dłuższym czasie wpływa ono na stabilizację cen. Jeżeli spekulant kupuje, to "zdejmuje" część towaru z rynku i ceny rosną, a gdy sprzedaje towar przy wysokich cenach, to jest dodatkowa podaż i cena spada - wyjaśnił. Przyznał jednak, że jeżeli takie działania prowadzone są na dużą skalę, to zakłócają relacje rynkowe.
Zdaniem dyr. Kowalskiego, wzrost cen w Polsce jest nie do końca uzasadniony, gdyż w magazynach rolników i różnych firm są jeszcze zapasy ubiegłorocznego zboża.
Instytut wyliczył, że na początku tego sezonu w magazynach znajdowało się ok. 5,5 mln ton ziarna, czyli o ponad 2 mln ton więcej niż rok wcześniej. Z danymi tymi nie zgadza się jednak m.in. Krajowa Federacja Producentów Zbóż, która twierdzi, że zapasy zbóż są minimalne, o czym świadczy mała podaż ziarna.
Kowalski podkreślił, że Instytut co roku przygotowuje bilans zbóż w oparciu o te same metody liczenia i nie jest możliwa tak duża pomyłka.
Polecamy:
Zobacz także:
- Negatywne informacje z Ukrainy wpłynęły na wzrost cen zbóż (22-05-2012, 10:46)
- Ceny pszenicy mocno idą w górę (21-05-2012, 12:31)
- Rekordowe wzrosty cen pszenicy (20-05-2012, 20:29)
- Straty w unijnych zbiorach pszenicy spowodowane przez mrozy mogą być większe (19-05-2012, 19:11)
- Ceny pszenicy na giełdach kontynuują wzrosty (18-05-2012, 11:48)
- Dyrektor IERiGŻ: Partnerstwo pomiędzy nauką a przemysłem spożywczym jest zbyt słabe (17-05-2012, 19:53)
- Dzięki innowacjom żywność staje się lepsza (17-05-2012, 10:39)
- FAO: Światowa produkcja zbóż w sezonie 2012/2013 nieznacznie wzrośnie (17-05-2012, 09:56)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»











