Jak może wyglądać przyszły rok na rynku zbóż? Czy jest szansa abyśmy zwiększyli poziom zbiorów w porównaniu z minionym rokiem?
Adam Tański: Na razie nie ma powodów ani do pesymizmu ani do nadmiernego optymizmu. Wszystko jest w normie. Nie mamy sygnałów, że terminy siewów były gremialnie przekraczane, zazwyczaj mieściły się w optimum. Nawilgocenie było przyzwoite. Co prawda szybko przyszły mrozy, ale zasiewy były zabezpieczone przez dużą pokrywę śnieżną. Przyszły roztopy i pytanie brzmi co się stanie za chwilę. Jeśli przyjdą mrozy na odsłonięte zasiewy - można liczyć się ze stratami. Ale na razie nie ma powodów do obaw. Niewielki spadek powierzchni zasiewów może być zrekompensowany z łatwością wzrostem plonów. Nie ma przesłanek żeby twierdzić, że będzie to rok gorszy. Przed nami są jeszcze zasiewy zbóż jarych, które zawsze mają spory udział w bilansie. Spodziewam się, że wysokie ceny zbóż przyczynią się do zwiększenia powierzchni zasiewu zbóż jarych, zwłaszcza pszenicy. W konsekwencji możemy mieć nadzieję, że suma powierzchni zasiewów może być większa niż rok temu. Podkreślam: nie ma na razie powodów do niepokoju.
Maciej Tomaszewicz: Warto jeszcze zauważyć, że w tym roku areał rzepaku zmniejszył się o 3 proc. GUS przewiduje również, że zmniejszono areał pszenicy, ale jest to kontestowane przez fachowców - pod coś ten areał oszczędzony na rzepaku musiał zostać przeznaczony. I prawdopodobnie, ze względu na wysokie ceny, zagospodarowano go pod uprawy pszenicy. Dlatego być może, że areał zbożowy nie będzie mniejszy niż w latach poprzednich.
Mówi się, że są braki w podaży pszenicy zarówno konsumpcyjnej jak i paszowej. Jak Państwo to oceniają?
A.T.: Mówiliśmy o czynniku spekulacyjnym, który spowodował wzrost cen. Jeśli jednak przyjrzymy się dokładniej czynnikom fundamentalnym, to podaż zboża konsumpcyjnego jest mniejsza. Szacuje się, że udział zboża konsumpcyjnego w ogólnym zbiorze jest o ponad 20 punktów procentowych mniejszy niż to miało miejsce w roku ubiegłym. Znacząco pogorszyła się jakość ziarna, w szczególności jeśli chodzi o liczbę opadania. Ale te zboże, skoro jest, powinno przejść do kategorii zboża paszowego, w konsekwencji zwiększając jego podaż. Stąd, choć zboże paszowe również znacząco podrożało, utrzymywała się przez dłuższy czas duża różnica - w granicach 200-250 zł/t - między jego ceną a ceną ziarna konsumpcyjnego. Obecnie ta różnica zmniejsza się.
Polecamy:
Zobacz także:
- Zbiory zbóż w br. wyniosą 24,8 mln ton (24-05-2012, 09:43)
- Ceny zbóż do końca sezonu będą bardzo wysokie (24-05-2012, 09:39)
- Negatywne informacje z Ukrainy wpłynęły na wzrost cen zbóż (22-05-2012, 10:46)
- Rosną ceny pszenicy konsumpcyjnej (09-05-2012, 19:37)
- Zbiory zbóż w 2012 r. niższe niż w latach poprzednich (09-05-2012, 10:57)
- Relacja ceny kurcząt do kosztów paszy nie zachęca do zwiększania produckji (08-05-2012, 10:03)
- W tym sezonie zwiększy się globalny popyt na zboża (08-05-2012, 10:00)
- Ceny zbóż na krajowym rynku przestały rosnąć (02-05-2012, 16:49)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»











