Nowy raport, opublikowany 17 listopada przez amerykańskie organizacje rolnicze (Organic Center, Union for Concerned Scientists oraz Center for Food Safety) prezentuje dane wskazujące, że zużycie wszystkich rodzajów chemikaliów znacząco wzrasta po wprowadzeniu na pola genetycznie modyfikowanych roślin. Fakt ten, zdaniem autora raportu, dr Charles'a Benbrook'a, budzi poważne zastrzeżenia w stosunku do komercyjnych upraw GMO na całym świecie, w tym Europie.
Raport "Wpływ genetycznie modyfikowanych upraw na zużycie pestycydów w Stanach Zjednoczonych: pierwszych 13 lat" został stworzony na podstawie oficjalnych danych departamentu USA ds. Rolnictwa. Przedstawiono w nim dowody świadczące, że znaczący wzrost zużycia pestycydów w uprawach genetycznie modyfikowanych jest spowodowany gwałtownym wzrostem ilości chwastów, które uodporniły się na stosowany w tych uprawach herbicyd Roundup. Substancja, która w teorii miała chronić uprawy przed chwastami, przyczyniła się do gwałtownego wzrostu ilości tzw. superchwastów, odpornych na ten środek. Właściciele pól, aby ochronić swoje uprawy, są zmuszeni do stosowania wielokrotnie wyższych dawek herbicydów niż dotychczas.
- Za sytuację amerykańskich rolników odpowiedzialny jest herbicyd Roundup, produkt firmy Monsanto. W kraju, w którym uprawy genetycznie modyfikowane zajmują miliony hektarów, rolnicy są zmuszeni do stosowania coraz wyższych dawek środków chwastobójczych, co przyczynia się do skażenia środowiska tymi chemikaliami oraz strat finansowych - mówi dr Charles Benbrook, autor raportu.
Według danych zawartych w raporcie, w uprawach genetycznie modyfikowanej kukurydzy, soi oraz bawełny, odnotowano znaczny wzrost zużycia pestycydów. Jest ono obecnie wyższe o około 144 000 ton w porównaniu z danymi sprzed 13 lat. Amerykańscy rolnicy coraz krytyczniej odnoszą się do genetycznie modyfikowanych upraw, głównie z powodu znacznego wzrostu cen pestycydów i występowania superchwastów.
- Raport obala twierdzenie przemysłu biotechnologicznego, który zapewnia, że genetycznie modyfikowane uprawy wymagają mniejszej ilości pestycydów. W rzeczywistości uprawy GMO oznaczają znaczący wzrost ich zużycia, a co za tym idzie - faszerowanie naszej żywności coraz wyższymi dawkami toksycznych chemikaliów. Uprawy te nie przynoszą zysków ani rolnikom, ani konsumentom, ani środowisku, jedynie producentom nasion i pestycydów - komentuje Łukasz Supergan, koordynator kampanii Greenpeace Polska.
Polecamy:
Zobacz także:
- Patent na GMO ograniczony do fazy uprawy (16-07-2010, 17:21)
- Greenpeace: Decyzja o dopuszczeniu GMO do upraw w Europie to porażka Barroso (13-07-2010, 14:51)
- Polska przeciwko liberalizacji upraw GMO (12-07-2010, 20:08)
- Rządowy projekt ustawy o GMO rozpatrzony (09-07-2010, 10:32)
- Monsanto nie może blokować eksportu argentyńskiej paszy sojowej do UE (07-07-2010, 17:21)
- Greenpeace wykorzystuje kampanię wyborczą do walki przeciwko GMO (29-06-2010, 15:45)
- Greenpeace: Nowe regulacje otworzą drogę GMO na europejskie pola (28-06-2010, 11:48)
- Nestle zmieni sposób produkcji KitKata (20-05-2010, 11:01)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»













