Unia Europejska sprowadza co roku miliony ton genetycznie zmodyfikowanej soi. Ten wysokobiałkowy surowiec jest niezbędny między innymi do produkcji pasz zużywanych do skarmiania głównie drobiu, ale także świń i bydła.
Ale w ubiegłym roku doszło do kilku spektakularnych przypadków zatrzymania dużych transportów soi w unijnych portach. Powód? W soi kontrolerzy znajdowali inne transgeniczne rośliny, które nie mają prawa wjazdu na terytorium Wspólnoty. Importerzy tych surowców tłumaczyli, że znajdowały się one tam przypadkiem i to w bardzo niewielkich ilościach. Ostatecznie transporty wpuszczono, ale problem jest wciąż nierozwiązany.
Importerzy transgenicznej soi domagają się od Komisji Europejskiej zaprzestania stosowania tej surowej polityki oraz wyznaczenia progu tolerancji dla niezamierzonej obecności ziaren GMO nieautoryzowanych do obrotu w Unii Europejskiej.
Polecamy:
Zobacz także:
- Zasiewy w USA najwyższe od czasów II wojny światowej (08-02-2012, 16:48)
- Kolejna korekta prognoz w dół zbiorów soi w Ameryce Południowej (07-02-2012, 10:58)
- Rosja może wprowadzić cła eksportowe najwcześniej w drugim kwartale (31-01-2012, 13:35)
- BASF wycofuje się z GMO w Europie (26-01-2012, 21:15)
- Resort rolnictwa pracuje nad przepisami dotyczącymi pasz GMO (25-01-2012, 13:46)
- Wiceminister Butra: Rząd prowadzi prace zmierzające do znalezienia alternatywnych dla GMO rozwiązań (23-01-2012, 12:53)
- Wyeliminowanie śruty sojowej z pasz spowoduje wzrost kosztów produkcji mięsa (22-01-2012, 11:37)
- Rzecznik Indykpolu: Producenci drobiu są skazani na eksport (18-01-2012, 18:24)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»










