„Technologia, którą przedstawia się zazwyczaj jako jedno z największych osiągnięć ludzkości, jest bardzo niestabilna. Rozsądek nakazywałby prowadzenie dalszych działań i pozostawienie eksperymentów w laboratoriach. Nikt nie potrafi precyzyjnie określić, jakie zmiany przyniesie uwalnianie GMO do środowiska naturalnego, ani jaki dokładnie mają one wpływ na zdrowie człowieka" - czytamy w raporcie przygotowanym przez Instytut Spraw Obywatelskich w ramach kampanii „Naturalne geny".
Autorzy raportu postulują, aby żywność modyfikowana genetycznie była wyraźnie znakowana. - Jeżeli jest ona rzeczywiście bezpieczna, to producenci powinni przekonać do tego konsumentów wiarygodnymi badaniami i racjonalnymi argumentami. Jeżeli jest lepsza, jak twierdzą jej zwolennicy, to znak „wyprodukowano z GMO" byłby dla takich produktów dodatkową reklamą - zauważa Szymon Surmacz. - Z naszego punktu widzenia najważniejsze jest to, by wybór pozostawić konsumentom - dodaje.
Jego zdaniem będzie to możliwe tyko poprzez odpowiednie znakowanie produktów. - Najlepiej za pomocą jednoznacznego i wyraźnego symbolu graficznego - uważa przedstawiciel Instytutu Spraw Obywatelskich. - Jest to absolutne minimum, jakiego mogą i powinni domagać się obywatele - akcentuje.
Polecamy:
Zobacz także:
- Powierzchnia upraw GMO wzrosła o 8 proc. (11-02-2012, 19:09)
- PAN: GMO to szansa rozwoju dla rolnictwa i całej gospodarki (09-02-2012, 12:04)
- Prezydent rekomenduje jedną, całościową ustawę o GMO (08-02-2012, 19:38)
- Debata publiczna o GMO w Pałacu Prezydenckim (08-02-2012, 12:21)
- Raport: Prawie 70 proc. Polaków nigdy nie słyszało o żywności funkcjonalnej (26-01-2012, 12:20)
- KE chce zweryfikować przepisy dotyczące znakowania żywności dla dzieci (03-01-2012, 14:05)
- Przeciwnicy GMO są spychani na margines? (02-01-2012, 12:16)
- Przeciwnicy GMO apelują do prezydenta (30-12-2011, 13:01)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»










