Partnerzy portalu
  • partner portalu
  • partner portalu

5 kultowych reklam piwa sprzed dwóch dekad, do których chętnie wracamy

  • Autor: Jakub Szymanek
  • Data: 28-01-2021, 18:02
Od kilku sezonów trwa moda na powroty do przeszłości w różnych dziedzinach. Podążając tym trendem przyjrzeliśmy się kolorowym latom 90., a dokładnie reklamom browarów w tamtym czasie. Reklamom, które były może lekko kiczowate, ale przy tym bardzo kreatywne, pełne uśmiechu i dobrych emocji, zachęcające w przeróżny, wyszukany sposób do sięgnięcia po piwo. Zobaczcie nasz subiektywny ranking pięciu reklam piw sprzed dwóch dekad.
5 kultowych reklam piwa sprzed dwóch dekad, do których chętnie wracamy
Przedstawiamy 5 kultowych reklam piw sprzed dwóch dekad / fot. youtube.com

Artykuł powstał ponad rok temu w ramach cyklu "Casualowy piątek". Dzisiaj przypominamy go z okazji rozpoczynającej się majówki i sezonu piwnego. 

Czas na EB

Ten slogan reklamowy pomimo upływu lat, ciągle pozostaje aktualny m.in. w casualowy piątek. Stworzony przez australijskich biznesmenów browar był skierowany do młodych ludzi w przedziale wiekowym 18-25 lat. Pierwszy lager z logo EB pojawił się w 1992 roku. Rok później powstał EB Specjal Pils, a razem z nim ruszyły kluby EB, w których logo browaru pojawiało się wszędzie: na szklankach, parasolach i stolikach, co było wówczas nowością na rynku. Popularność EB trwała do 1999 roku. Wówczas browar dołączył do Grupy Żywiec, która skupiała się jednak na swoim flagowym produkcie, przez co EB straciło duży udział w rynku. Ratunkiem dla piwa miała być reklama z francuskim aktorem, znanym w Polsce z roli w filmie „Leon Zawodowiec”. Warto przy tym dodać, że Jean Reno był pierwszą zagraniczną gwiazdą reklamującą polskie produkty. Niestety, na niewiele to się zdało. W 2003 roku EB zniknęło z rynku. Marka została reaktywowana w 2017 roku przez Grupę Żywiec. Sukcesu z lat 90. nie udało się jednak powtórzyć.

 

 

Moja babiczka pochazi z Chrzanowa

Te słowa padły w jednej z najpopularniejszych reklam piwa Tyskie w latach 90. Poza reklamą przedstawiającą polskie piwo w czeskim pubie powstały także spoty reklamowe z Tyskim na Oktoberfest w Monachium oraz w irlandzkim pubie. W tej ostatniej reklamie Irlandczykom towarzyszył sam Rudi Schuberth, jeden z popularniejszych polskich artystów w tamtych latach. Wszystkie trzy reklamy miały pokazać, że polskie piwo w niczym nie odstaje od piw czeskich, niemieckich i irlandzkich, czyli uznawanych za najlepsze na świecie. W 1999 roku Browar Książęcy w Tychach i piwo Tyskie stały się częścią Kompanii Piwowarskiej. Ta z kolei w 2017 została przejęta przez japońską firmę Asahi Group. Można zatem stwierdzić, że smak piwa Tyskie docenili nie tylko Czesi, Niemcy i Irlandczycy, ale również Japończycy.

 

 

Królewskie rządzi

Ten slogan przyświecał nie jednej reklamie, a całemu cyklowi krótkich filmów reklamujących piwo Królewskie. Niezwykle kreatywne i zabawne filmiki sprawiły, że stołeczne piwo z Browarów Warszawskim wyszło daleko poza swój region i dało się poznać całej Polsce. W 2004 roku Królewskie znalazło się w portfolio Grupy Żywiec. W tym samym roku zlikwidowano Browary Warszawskie, a produkcje Królewskiego przeniesiono do Warki. Obecnie piwo, chociaż jest dostępne w całym kraju, największą popularnością cieszy się w stolicy. Z pewnością duży wpływ na to ma fakt, że Królewskie jest jednym ze sponsorów Legii Warszawa. 

 

 

10 i pół. Podwójnie chmielone

To hasło w połowie lat 90. pojawiało się niemal wszędzie: w telewizji, w radio, w prasie a nawet na ubraniach. Młodzi ludzi dumnie paradowali z logo 10 i pół na piersiach. Zresztą piwo miało towarzyszyć im nie tylko na ubraniach, ale także podczas imprez pełnych dobrej muzyki. Powstałe w 1995 roku 10 i pół obok EB było jednym z najpopularniejszych piw wśród młodzieży w wieku 18-25 lat. I podobnie jak EB z upływem kolejnych lat marka zaczęła upadać, aż całkowicie zniknęła z rynku. W 2013 roku 10 i pół postanowiła reaktywować Kompania Piwowarska, lecz tak jak w przypadku swojego odwiecznego rywala – piwa EB, które również zostało przywrócone po latach do życia, nie udało się powtórzyć sukcesu sprzed ponad dekady.

 

 

Bosman - 10 w skali Beauforta

Utwór z repertuaru Krzysztofa Klenczona pojawił się pod koniec lat 90. w reklamie piwa Bosman, podkreślając tym samym pochodzenie browaru ze Szczecina, przywiązanie miasta do wody. Poza wspaniałą muzyką w reklamie piwa pojawili się także polscy aktorzy z Pawłem Wilczakiem na czele, który w reklamie twierdził, przymykając przy tym oko, że lubi bawić się przy piwie bezalkoholowym. Był to zabieg marketingowy mający na celu reklamę piwa pomimo zakazu reklamowania alkoholu w mediach. W 2001 roku browar Bosman został przejęty przez grupę Carlsberg. Podobnie jak w przypadku piwa Królewskie, jest dostępny w całym kraju, lecz najpopularniejszy w swoim regionie.

 

 

Naturalnie dobrych reklam piwa dwie dekady temu było jeszcze więcej jak np. piwo Cooler z Cezarym Pazurą. Te które wymieniliśmy powyżej, po wielu latach nadal bawią i zachęcają do wypicia piwa. A czy wy macie swoje reklamy, do których chętnie wracacie po latach?

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Waldemar 2021-01-29 12:34:17

    A gdzie Mariola ma oczy piwne?

    Odpowiedz
    • Uwaga 2021-01-29 16:37:08

      Mariola okocim spojrzeniu:) pamiętam to

      Odpowiedz
  • Moczymord 2021-01-29 16:39:27

    Eb mialo lepszą reklame "nieprawda że mężczyźni myślą tylko o jednym"

    Odpowiedz
  • Piwosz 2021-02-02 14:37:12

    A zastanawia mnie - czemu na tych reklamach jest napisane "piwo bezalkoholowe"? W sensie, że w reklamie takie wykorzystywali?

    Odpowiedz

Powiązane tematy:

Bądź na bieżąco!Subskrybuj nasz newsletter
Obserwuj nas

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!