Janusz Palikot opowiedział o zmianach, które zachodzą na rynku alkoholi. 

– Dla nas ten rok był fantastyczny. Mimo że jesteśmy w głównej mierze producentem piwa, to w tym roku staliśmy się specjalistą w sektorze alkoholi mocnych. 60 proc. naszych przychodów to mocne alkohole. Zaczynaliśmy rok temu z małej pozycji, także nasz wzrost jest gigantyczny z roku na rok – powiedział.

– Obserwuję takich kilka tendencji charakterystycznych na całym świecie, a które pojawiły się w Polsce i przyspieszyły w ostatnim czasie, w okresie pandemii. Pierwsza z nich to personalizacja marek. Jest to bardzo silny trend w Stanach Zjednoczonych, czy w Niemczech. Wszędzie pojawia się mocne nazwisko aktora czy innego celebryty. I to będzie się nasilać w kolejnych latach. Te tradycyjne marki też sięgają po tego typu osobę. Drugi trend to sprzedaż bezpośrednia. Tych ścieżek jest kilka, ale jest to sprzedaż, gdzie bezpośrednio rozmawiam z konsumentem, bez udziału sieci handlowych. To jest trend, który bardzo silnie rośnie. Tego na nas wymusiła pandemia – tłumaczył Janusz Palikot.

– Trzecia zmiana to wzrost alkoholi premium. Długo tego nie było, a teraz to się zmienia, także jeśli chodzi o wódki, whisky czy gin. Tego typu zmiany jak produkty kraftowe o ograniczonej partii, wyższej cenie niż produkcyjne, kolekcjonerskie robią się coraz bardziej popularne – dodał.

Powstanie Buh w wersji bezalkoholowej

Jednym z nieoczywistych połączeń wydaje się być dodanie do piwa suszu konopnego. W związku z tym Janusz Palikot opowiedział o swoich nieoczywistych rozwiązaniach w alkoholach.

– Reprezentuję mały segment piwa i mocnych alkoholi, ale z premedytacją ustaliłem taki model biznesu, inny niż kiedyś, stawiając bardziej na alkohole butikowe. Powstała u nas teraz instalacja dealkoholizacji piwa i będziemy robić piwo bezalkoholowe bardzo dobrej jakości, czyli piwo będzie mieć taki sam smak po zabrania alkoholu jak te z alkoholem. I ten rynek jeszcze urośnie. Mamy dużo do zrobienia, jeśli chodzi o segment piw bezalkoholowych. Będziemy robić też Buha bezalkoholowego – powiedział.

– W tej chwili mam 57 krajów, które chcą ode mnie importować piwo i wódkę Buh. Moim zdaniem będzie to istotna kategoria. Marihuana jest w Stanach Zjednoczonych drugą używką. W wielu krajach jest duża liberalizacja konopi CBD, nie mówię o THC, ale CBD. Chociaż także THC. W części krajów europejskich, jak Holandia, Portugalia, Niemcy czy Czechy to jest tendencja, która będzie się nasilała – dodał.

Czytaj również: Janusz Palikot wyprodukuje chleb z okowity

Sprzedaż alkoholu w zdigitalizowanym świecie

Janusz Palikot przyznał, że sprzedaje swoje produkty w internecie.

– Sprzedajmy nasze produkty online, natomiast trzeba je odebrać osobiście w browarze. I jesteśmy w stanie taką rezerwację zweryfikować w naszym sklepie przy browarze, jeśli chodzi o beczki i tokeny. Druga sprawa, mamy Stowarzyszenie Przyjaciół Tenczynka, gdzie trzeba się zarejestrować online, podać swoje dane, w tym pesel i wówczas jesteśmy w stanie zweryfikować pełnoletność. Nasze produkty są drogie i bardzo drogie, a w związku z tym jest mało prawdopodobne, że ktoś zrobi młodzieńczy wybryk, pod wpływem alkoholu lub nie, żeby zapłacić tyle pieniędzy za zakupy u nas, ale wykluczyć u nas tego nie można – powiedział.  

– Mamy jeszcze taki patent, że Fedex, który odbiera u nas produkty i dostarcza, potwierdza odbiorcę. Z punku widzenia kontroli wydaje się być to bezpieczne zabezpieczanie. A pewnie taka kontrola niebawem nas czeka. To są nasze myki, nie dają sto procent gwarancji, ale wzmagają bezpieczeństwo. Natomiast przepisy są tak anachroniczne i nie odpowiadają sytuacji obecnej, z którą mamy do czynienia. One muszą być zmienione wcześniej czy później – dodał.

Czytaj również: FRSiH: Wyzwania dla branży alkoholowej (relacja z debaty)

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl