Marek Jakubiak ocenił kondycję małych i średnich browarów na polskim rynku piwnym.

– Browary mają się coraz lepiej. Profesjonalizują się. Poszukiwanym produktem jest produkt świeży, eko, tradycyjną metodą warzony. Cieszę się bardzo, że jako jeden z pierwszych dokonałem tej rewolucji. Dzisiaj wiem, że sukces ma wielu ojców, a prawda jest taka, że Ciechan i Amber Żywy przełamali tą pasywną postawą konsumencką związaną z takim określeniem małych browarów jak patenty. Dzisiaj słowo już zapomniane, a tak naprawdę browary doszły do tego momentu, że rocznie ich się trochę otwiera. Co prawda nie są to browary regionalne, tylko restauracyjne, o bardzo małych zasięgu, rzemieślnicze bardziej, ale jednak idziemy do przodu – tłumaczył prezes Browarów Regionalnych Jakubiak.

Poseł na Sejm odniósł się także do zatrudnienia w firmach specjalizujących się w tego typu produkcjach.

– Z browarami małymi będzie kłopot. Z moich wyliczeń wynika, że jeden pracownik dużego koncernu produkuje ok. 10 tysięcy hektolitrów piwa, z kolei w małym browarze jeden pracownik warzy ok. 800 hektolitrów piwa. Trzeba liczyć się z tym, że niedługo na nieprzygotowane browary spadnie wyrok rynkowy, czyli inaczej mówiąc, będziemy musieli płacić minimum ok. 1000 euro pracownikowi. Warto do tego się przygotowywać i wprowadzać linie technologiczne zautomatyzowane tak, żeby zatrudnienie jednak zmniejszać, a nie zwiększać. W Browarach Regionalnych Jakubiak w tej chwili zmniejszyliśmy zatrudnienie praktycznie o 40 procent – tłumaczył Marek Jakubiak

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl