"3 cm włosa to będą ok. 3 miesiące naszej historii przyjmowania związków psychoaktywnych" - opisuje dr Czarny.

Rozmówca PAP wyraża nadzieję, że z badania IGS mogą chcieć też korzystać niektórzy pracodawcy - zwłaszcza w przypadku zawodów, gdzie wykonywanie pracy w stanie nietrzeźwości jest zabronione. "Pilot w Germanwings, który w 2015 r. rozbił samolot i spowodował śmierć wszystkich pasażerów, leczył się na depresję. Gdyby przechodził badania rutynowe na obecność środków psychoaktywnych, jego historia przyjmowania leków antydepresyjnych byłaby ujawniona pracodawcy wcześniej" - uważa specjalista.

I dodaje: "Aż się też prosi o wprowadzenie obowiązkowego przesiewowego badania obowiązkowego osadzonych w zakładach karnych". Zwraca uwagę, że w niektórych krajach to już standard. "Zdarzały się przypadki przemycania do zakładów karnych kartek nasączonych syntetycznymi kannabinoidami, które osadzeni wykorzystywali do narkotyzowania się. Dlatego teraz do więźniów trafiają nie oryginały, ale kserokopie listów czy literatury" - przypomina dr Czarny.

Jak wyjaśnia badacz, dotąd na rynku dostępne były tylko testy na obecność kilku klasycznych narkotyków. A przecież rynek dopalaczy rozwinął się m.in. po to, by ominąć takie testy. Zauważa, że w USA są też już dostępne pierwsze testy na obecność dopalaczy we krwi, ale taki test kosztuje ok. 750 dol., co np. dla polskich klientów jest ceną zaporową. Poza tym, taki test obejmuje dotąd ok. 50 substancji, a więc niewielką część dopalaczy. "My chcemy, aby badanie 500 związków we włosach kosztowało 790 zł. A badanie kierowców to byłby koszt 450 zł, a moczu 300" - zapowiada.

Próbki - pobrane np. w ambulatorium - trafią do IGS, gdzie przeprowadzona będzie analiza spektrometryczna próbki. "To badanie zbyt skomplikowane, aby można je było wykonać w aptecznym teście. Różnice między niektórymi dopalaczami są zbyt niewielkie" - podkreśla rozmówca PAP.

Tłumaczy, że w ramach badania analizuje się masę wybranych cząsteczek zawartych we krwi. Naukowiec porównuje, że cząsteczka substancji psychoaktywnej jest jak budowla z klocków o pewnych charakterystycznych cechach. Molekuły te jednak pod wpływem czynników z zewnątrz rozpadają się na drobniejsze części według nieprzypadkowych reguł. "My zbudowaliśmy bazę. Zawiera ona wzory identyfikacyjne dla rozpadu każdej z poszukiwanych substancji. W ramach badania w matrycy - jaką jest krew, mocz czy włosy - szukamy właśnie produktów rozpadu substancji psychoaktywnych" - wyjaśnia.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl