Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych dostosowuje prawo krajowe do dyrektywy 2014/40/UE. Zawiera on przepisy zobowiązujące producentów lub importerów wyrobów tytoniowych, przeznaczonych na polski rynek, do wystąpienia o niepowtarzalny identyfikator oraz o stosowanie odpowiedniego zabezpieczenia, które mają służyć do monitorowania pochodzenia wyrobów tytoniowych, co umożliwi sprawdzenie, czy pochodzą one z legalnego źródła.

Poseł Anna Kwiecień z PiS-u podkreśliła, że podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia projekt nie wzbudził żadnych kontrowersji. "Projekt został przyjęty jednogłośnie, w związku z tym proszę wysoki Sejm o uchwalenie niniejszej ustawy" - powiedziała.

Krzysztof Szulowski z PiS-u wyjaśnił, że nowelizacja ma m.in. na celu ograniczyć sprzedaż wyrobów tytoniowych nielegalnego pochodzenia, przez co wpłynie na podniesienie bezpieczeństwa w dziedzinie używania wyrobów tytoniowych.

Beata Małecka-Libera, występując w imieniu klubu Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska, oceniła, że projekt nie budzi żadnych wątpliwości. "Jest to doprecyzowanie pewnych przepisów, wynikające z prawa unijnego. (…) Jedyna wątpliwość jest taka, że Komisja Europejska przyjęła go w 2015 r., a my dopiero w tej chwili go przyjmujemy" - powiedziała. Zapewniła, że jej klub będzie głosował za nowelizacją ustawy.

Jan Łopata z klubu PSL i Unii Europejskich Demokratów ocenił, że przepisy te należy jak najszybciej wprowadzić w życie. Zapowiedział, że klub poprze projekt nowelizacji.

Jerzy Kozłowski z Kukiz'15, choć również zapewnił o poparciu dla noweli, to jednak złożył poprawkę polegającej na czasowym wyłączeniu odpowiedzialności karnej tych podmiotów, które nie zdążą - nie z własnej winy - z przygotowaniem się do realizacji nowych przepisów.

Projekt przewiduje, że w celu zapewnienia, że do obrotu nie będą wprowadzane wyroby niezgodne z ustawą lub wobec których producent lub importer nie dopełnił obowiązków zgłoszenia wyrobów zostały przewidziane sankcje. "Zaproponowano karę do 200 tys. zł grzywny, karę ograniczenia wolności lub obie te kary łącznie, co jest zgodne z sankcjami przewidzianymi w ustawie za podobne przestępstwa" - czytamy w uzasadnieniu projektu.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl