Wódka Paula Kozuba zadebiutowała na rynku w 2005 r. Zaczynał dwa lata wcześniej od produkcji garażowej, ale to spadek w wysokości 6 tys. USD po wywodzącym się z Polski dziadku, który produkował alkohol w trakcie prohibicji, pozwolił mu ruszyć z wódczanym biznesem. Tak powstała rzemieślnicza wódka V-one na bazie orkiszu. Firma Valley Vodka informuje, że teraz Paul Kozub ogłosił „wielomilionowe” przejęcie w Polsce — zakup destylarni w Kamieniu, oddalonym około dwie godziny drogi z Warszawy, czyli niemalże „w miejscu narodzin wódki”. Dokładnej kwoty transakcji nie ujawniono, wiadomo jedynie, że Paul Kozub miał szukać tego miejsca w Polsce przez pięć lat.

W informacji spółka podaje, że pierwsze butelki z Kamienia mają wyruszyć w kwietniu tego roku. Produkcja w Polsce ma oznaczać też podwojenie liczby pracowników w rodzimym Hadley, z którego firma koordynuje m.in. sprzedaż czy marketing. Powiększanie załogi związane jest z planami rozwoju, bo wódka V-one szykuje się na „ekspansję nie tylko w USA, ale na całym świecie”.

Daily Hampshire Gazette donosi, że w 2018 r. V-one wyprodukowała 10 tys. skrzynek wódki. Nowy zakład w Polsce pozwoli jej na zwiększenie tych wolumenów aż do 4 mln skrzynek. Sam amerykański rynek pochłania rocznie około 73 mln skrzynek.

Ryszard Woronowicz, rzecznik Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy mówi w komentarzu dla "Pulsu Biznesu", że "jako kolebka wódki wiemy, jak ją produkować, więc nie dziwi, że amerykański podmiot chce skorzystać z polskiego doświadczenia i know-how. Dodatkowo wódka z Polski to produkt z bardzo długą historią w USA — sprzedawano ją tam jeszcze przed wojną".

Całość w "Pulsie Biznesu". 

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl