Jak powstają wina bezalkoholowe?

Agata Kinasiewicz: Wina bezalkoholowe - proszę powiedzieć coś o tej kategorii. Czy nie jest z nią tak, jak w żarcie o świnkach morskich: ani świnka, ani morska?

Tomasz Potrzebowski: Na pewno tak nie jest, bo bazą dobrego produktu bezalkoholowego jest po prostu dobre wino. W trakcie procesu eliminowania z niego alkoholu, powstaje nowy produkt – wino bezalkoholowe, ale baza jest zawsze taka sama. Jest to normalne, jakościowe wino gronowe.

To chyba idealny produkt do kuchni? Nie trzeba czekać, aż odparuje nam z niego alkohol.

Tak, w trakcie gotowania na winie alkoholowym podczas podgrzewania alkohol wyparowuje. Jeśli wlejemy wino już bez alkoholu, nie musimy czekać aż on wyparuje i dodajemy po prostu smak wina.

Rynek win bezalkoholowych rośnie

Wina bezalkoholowe to młoda kategoria. Da się już teraz oszacować, jak jest popularna?

Kategoria win bezalkoholowych rozwija się bardzo dynamicznie i rok do roku odnotowuje dwucyfrowy wzrost. Jako firma ewidentnie widzimy zainteresowanie klientów tego typu produktami. Może świadczyć o tym np. fakt, że nasi partnerzy, klienci nie nadążają z uzupełnianiem półek po Mionetto 0% i odzew ze strony klientów jest naprawdę bardzo duży.

Podobne zainteresowanie wzbudzało piwo bezalkoholowe. To kategoria, która procentowo zanotowała gigantyczne wzrosty, ale wzięły się one głównie stąd, że początkowo była bardzo niszowa. Dlatego wzrosty o kilkaset procent były naturalnym zjawiskiem. Jednak w całym wolumenie sprzedaży klienci nadal wybierają głównie klasyczne warianty piwa, z alkoholem.

Wina bezalkoholowe idą śladem piw?

No i tutaj także tak jest. Oczywiście jeśli chodzi o wino, gros sprzedaży stanowi część – nazwijmy ją tak – tradycyjna. Natomiast ewidentnie zauważamy duży wzrost sprzedaży wariantów bezalkoholowych, pewnie analogicznie jak w przypadku piwa. Nie jest to oczywiście duża część rynku, ale przy jakichś dużych okazjach widać ten trend jeszcze wyraźniej.

Czy wina bezalkoholowe, tak samo jak tradycyjne, mogą występować w różnych formach: są białe, czerwone, różowe, słodkie, wytrawne, z różnych szczepów?

Tak. Możemy w ich przypadku mówić o całym spektrum kategorii winiarskiej, bo są białe, różowe, czerwone, są także musujące. Ani kolor, ani kategoria wina nie determinuje tego, czy coś może być później produktem bezalkoholowym czy nie.

Czy to oznacza, że każde wino można pozbawić alkoholu i bez szwanku dla niego zrobić produkt bezalkoholowy?

Technicznie rzecz biorąc – tak.

A technicznie rzecz biorąc: w jaki sposób przebiega proces pozbawiania wina alkoholu?

Najpopularniejszą metodą usuwania alkoholu, taką, którą stosuje też producent Mionetto 0%, jest tzw. destylacja próżniowa. Polega ona na oddzieleniu alkoholu od wina w temperaturze ok. 30 st. Celsjusza. Dzięki temu, że produkt nie jest za bardzo podgrzewany, temperatura nie jest niszcząca dla wina, produkty zachowują smak, aromat i wszystkie swoje właściwości.

Wino musujące też może być bezalkoholowe

Wina musujące są w Polsce jeszcze raczej kategorią niszową, a jeszcze bardziej niszowe są alkohole bezalkoholowe. Dlaczego zdecydowali się państwo na stworzenie bezalkoholowego wina musującego?

Obserwujemy to, co dzieje się w kategorii piwa. Produkty bezalkoholowe są coraz bardziej obecne. Stąd decyzja o próbie przełożenia trendów z rynku piwa na rynek winiarski.

Proszę pamiętać, że za sprawą segmentu prosecco wina musujące już kilka lat temu nabrały dużej dynamiki i to właśnie prosecco odpowiada za rozwój tej kategorii. Nasze Mionetto Prosecco, jako lider rynkowy, jest zresztą jednym z beneficjentów tej sytuacji.

Jesteśmy zatem pewni, że  kategoria win bezalkoholowych  cały czas będzie rosła i się rozwijała. Odpowiada też na inne potrzeby niż standardowe wina. Sięgają po nie osoby, które np. są kierowcami, z powodów diety czy stanu zdrowia nie mogą pić alkoholu. Kiedy w gronie rodziny czy znajomych wznoszony jest jakiś toast, osoby niepijące alkoholu także mogą uczestniczyć w celebracji. Także tego typu wina mają również rolę socjalizującą. Widzimy pewne luki w rynku, które właśnie produkty bezalkoholowe świetnie wypełniają.

Czy nie łatwiej i bardziej korzystnie byłoby wprowadzić na rynek w bezalkoholowym wariancie standardowe, najczęściej wybierane przez Polaków wino: czerwone, półwytrawne? Skąd decyzja akurat o bezalkoholowym wariancie Prosecco?

Mionetto jest marką, która wyznacza trendy i jestem przekonany, że to dobra decyzja. Polacy coraz częściej wybierają  wina musujące i wersja bezalkoholowa jest jakby domknięciem, uzupełnieniem tej kategorii. Widzimy po badaniach, że i cava, i prosecco, a nawet szampan, są kategoriami, które z roku na rok rosną. Dlatego porównując to do wina czerwonego – nie wiem, czy to dużo większe ryzyko.

Jakie trendy rządzą na rynku wina?

Jakie kolejne trendy mogą pojawić się na rynku produktów bezalkoholowych i winiarskim w najbliższym czasie?

Na rynku bezalkoholowym pojawiają się już odpowiedniki alkoholi wysokoprocentowych. Wydaje mi się, że chyba najszybszym trendem, który zacznie się rozwijać, będzie „gin 0%”, tj. produkty bezalkoholowe o smaku i aromacie ginu. Także trend whisky bezalkoholowej będzie się rozwijał i będzie coraz bardziej widoczny.

Jeśli chodzi o nowości na rynku winiarskim, to na pewno widać rosnącą popularność produktów organicznych, ekologicznych, biodynamicznych. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się wszystkie produkty z certyfikatami, które pokazują, że producenci dbają o środowisko i zależy im na harmonii z naturą. To już silny trend w Europie i Stanach Zjednoczonych, dlatego sądzę, że Polacy, jako świadomi konsumenci, także będą stawiać na takie produkty.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl