Jak powiedziała PAP pomysłodawczyni akcji Grażyna Orłowska-Sondej, w tym roku wolontariusze i uczniowie z Dolnego Śląska będą pracowali na 110 polskich cmentarzach na Ukrainie.

Honorowym patronatem akcję objął prezydent RP Andrzej Duda oraz kard. Henryk Gulbinowicz, arcybiskup senior archidiecezji wrocławskiej (który sam pochodzi z Kresów).

Akcja nie sprowadza się wyłącznie do porządkowania cmentarzy. "Młodzi Dolnoślązacy nie tylko porządkują groby Polaków, ale odwiedzają na Kresach polskie miejsca i zabytki. Lepiej poznają w ten sposób historię Polski. Spotykają się ze swoimi rówieśnikami z Ukrainy, bo mieszkają u rodzin, dzięki temu nawiązują przyjaźnie" - mówiła Orłowska-Sondej.

Dodała, że w tej edycji do akcji dołączyli również nasi rodacy spoza Rzeczpospolitej. Na Ukrainę wyjadą wolontariusze z Solecznik na Litwie, a także z Grodzieńszczyzny na Białorusi. Na kresowych nekropoliach pracować będą również Polacy ze Szkocji - grupa harcerzy z Edynburga.

Będą tam również nauczyciele, studenci, członkowie kresowych stowarzyszeń i fundacji, strażacy, policjanci. "Są z nami też członkowie Stowarzyszenia Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński, Fundacji Brat Słońce z Krakowa czy samorządowcy z Dolnego Śląska" - dodała organizatorka.

Pomysł porządkowania grobów zrodził się w 1999 r. w Kołomyi, gdy ukraińskie władze próbowały zlikwidować zaniedbany polski cmentarz. Przebywająca tam ekipa TVP Wrocław zrobiła na ten temat program. "Pojechaliśmy do tamtejszych Polaków z darami, a oni, zamiast pomocy materialnej, woleli byśmy pomogli im uratować polski skrawek pamięci, jakim dla nich był ten cmentarz" - powiedziała Orłowska-Sondej, dziennikarka lokalnego ośrodka TVP, która od prawie dwudziestu lat prowadzi program o Kresach. Nagłośnienie sprawy okazało się skuteczne i cmentarza w Kołomyi nie zamieniono w miejski park.

Przed rokiem wyremontowano 85 cmentarzy i udokumentowano ponad 100 tys. nagrobnych inskrypcji, które trafiły do internetu. Umożliwiają one identyfikację grobów rodzinom. Akcję wspierają finansowo i organizacyjnie również dolnośląskie samorządy.

Na Dolnym Śląsku mieszka ponad 1,5 mln osób, które są potomkami przesiedleńców ze Wschodu i przyznają się do kresowych korzeni.