Niaklajeua, byłego opozycyjnego kandydata na prezydenta z 2010 roku, ukarano grzywną wysokości 10,5 mln rubli białoruskich (prawie 2 tys. zł) za udział w wiecu 15 lutego, na którym drobni handlarze protestowali przeciwko dekretowi prezydenta Alaksandra Łukaszenki, wprowadzającemu wymóg certyfikatów jakości na artykuły przemysłu lekkiego.

1 stycznia 2016 roku wszedł w życie dekret 222, zgodnie z którym białoruscy przedsiębiorcy są zobowiązani sprzedawać towary przemysłu lekkiego państw Unii Celnej tylko pod warunkiem posiadania dokumentacji potwierdzającej, że pochodzą one z legalnego źródła i są bezpieczne dla konsumentów.

Przedsiębiorcy twierdzą jednak, że rosyjscy dostawcy, u których kupuje towar większość handlarzy, nie wystawiają takich dokumentów na małe partie albo je fałszują. Sprzedawcom, którzy nie mają certyfikatów, grożą zaś kary i konfiskaty.

Kupcy kilkakrotnie organizowali w tym roku wiece przeciwko nowemu dekretowi, ostatni raz w poniedziałek. Wsparli ich działacze białoruskiej opozycji.

Za udział w podobnym wiecu 22 lutego ukarano w zeszłym tygodniu wysokimi grzywnami 5 innych opozycjonistów i działaczy, w tym byłych więźniów politycznych Mikołę Statkiewicza i Pawła Siewiaryńca.