Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Łódzkie centrum handlowe grozi zawaleniem?

Czy życie klientów łódzkiej Manufaktury, największego w Polsce centrum handlowo-rozrywkowo-kulturalnego, jest zagrożone? Prokuratura bada, czy stropy handlowego kolosa są wykonane z prefabrykatów niespełniających polskich norm. A zatem czy nie "zaistniało bezpośrednie niebezpieczeństwo zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach", jak mówią paragrafy - czytamy w dzienniku Polska

To już kolejne śledztwo badające stan łódzkiego centrum handlowego. Pierwsze prokuratorzy wszczęli w tej sprawie jeszcze w lutym 2006 r. Zawiadomienie złożył Henryk Kątnik, były wiceprezes Ergon Polska, firmy, która dostarczyła pod budowę Manufaktury m.in. belki, słupy i płyty stropowe.

Umorzono je cztery miesiące później, a decyzję oparto na ekspertyzie fachowców Katedry Budownictwa Betonowego Politechniki Łódzkiej. Według niej konstrukcja spełnia normy i stropy nie zagrażają bezpieczeństwu kogokolwiek.

Wątpliwości nabrał jednak zarząd firmy Budimex Dromex, generalnego wykonawcy Manufaktury. Prywatnie zlecił wykonanie kolejnej ekspertyzy krakowskiemu biurze Ekspertyzy i Projekty. Jego właściciel Krzysztof Dyduch nie chce rozmawiać na temat szczegółów analizy, którą wykonał.

Wiadomo jednak, że jednoznacznie z niej wynikało, iż stropy natychmiast trzeba wzmocnić. Budimex Dromex z tą ekspertyzą udał się do łódzkiej prokuratury i śledztwo wznowiono.

- Są dwie przeciwstawne ekspertyzy, zatem zleciliśmy przeprowadzenie trzeciej, która może wszystko wyjaśnić - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej. - Śledztwo prowadzone jest w sprawie, siłą rzeczy nikomu jak dotychczas nie postawiono żadnych zarzutów. Całość akt sprawy znajduje się obecnie w Poznaniu, bo ekspertyzę przygotowuje Instytut Inżynierii Lądowej Politechniki Poznańskiej.

A co z bezpieczeństwem klientów Manufaktury, którą rocznie odwiedza 17 mln Polaków? Czy do czasu rozstrzygnięcia sprawy sporny budynek nie powinien zostać wyłączony z handlu?

Maciej Marciniak, dyrektor generalny Ergon Polska, zapewnia, że nie jest to konieczne. Jego zdaniem betonowe komponenty, które dostarczyła firma, są w pełni bezpieczne. Z kolei Krzysztof Kozioł, dyrektor biura komunikacji Budimex Dromex, czyli firmy, która o nieprawidłowościach doniosła prokuraturze, twierdzi, że jak tylko pojawiły się wątpliwości co do jakości stropów, natychmiast je wzmocniono i auta na parkingu można parkować bez żadnych obaw. Także Joanna Delbar, rzeczniczka Manufaktury, zapewnia, że wszystko jest w porządku.



© Portal Spożywczy 2021-06-23 22:49:44